Rzeczywistość działa inaczej, niż ty myślisz. Narodowość i język to dwie różne rzeczy. W Chinach masz wiele języków (mandaryński, kantoński i inne), a i tak ich użytkownicy uznają się za Chińczyków, mimo że nie ma narodowości kantońskiej. Jeden naród - wiele języków.
Może być też wiele narodów z jednym językiem, jak np. Austriacy, Szwajcarzy i Niemcy posługujący się językiem niemieckim, albo Kanadyjczycy, Amerykanie i Anglicy mówiący po angielsku.
Zaś uważanie, czy mowa śląska jest osobnym językiem, czy tylko dialektem, jest jak zastanawianie się, czy pomidor to warzywo, czy owoc.
Szczerze, to źródło wydaje się być bezużyteczne. Chorwacki i serbski to jest ten sam język, ale w różnych standardach. Są one do siebie bardziej podobne, niż przykładowo polski do kaszubskiego. Skąd więc taka różnica w punktacji?
Porównywanie chorwackiego i serbskiego to jak porównywanie czeskiego i słowackiego (pomijam fakt, że serbski jest często zapisywany w cyrylicy). Niby to samo, ale jak zaczniesz dogłębnie je analizować to jednak są większe i mniejsze różnice między tymi językami i one same aż tak podobne nie są.
Jako osoba znająca serbski powiem tyle, że to te same języki, prawie żadnych różnic nie ma w standardach literackich poza niektórymi słowami i ostatnio dodanymi przez chorwackich językoznawców neologizmami
Może być też wiele narodów z jednym językiem, jak np. Austriacy, Szwajcarzy i Niemcy posługujący się językiem niemieckim, albo Kanadyjczycy, Amerykanie i Anglicy mówiący po angielsku.
Zaś uważanie, czy mowa śląska jest osobnym językiem, czy tylko dialektem, jest jak zastanawianie się, czy pomidor to warzywo, czy owoc.
pokrewieństwa, tylko stopień podobieństwa, jeżeli to pomoże zmienić ci zdanie