Robienie czegokolwiek ma sens tylko wtedy, kiedy robi się to dobrze. A coś, co jest zrobione dobrze odbierają w dobry sposób wszyscy, którzy to widzą. A więc także ja. Ergo - celem tego quizu było zrobienie mi dobrze.
Poza tym nie rozumiem dlaczego ja nie miałbym się przygotować do kartkówki, jeśli to było celem nadrzędnym.
A o moich kolegów się nie troszcz, robią mi dobrze nieustannie.
Zwłaszcza "zalew sulejowski", którego nie zalicza (tak, tak, to zalew a nie jezioro) i nizina Śląska to te najbardziej znane z polskich wyżyn.
A dokąd jest widoczny, to nie ty będziesz decydował czy jest on dla mnie (czy kogokolwiek innego) tylko ja.
Ps1. Stringów nie mam zamiaru luzować bo mam je doskonale dopasowane i superseksowne w nich pośladki.
Ps2. Secundo, a nie secondo. Tertio, a nie terzo.
Poza tym nie rozumiem dlaczego ja nie miałbym się przygotować do kartkówki, jeśli to było celem nadrzędnym.
A o moich kolegów się nie troszcz, robią mi dobrze nieustannie.