|
FRAGMENT TEKSTU
|
TYTUŁ
|
Kac-gigant i pizza na tłustym cieście
(NASTĘPNA STACJA) W tym smutnym jak p***a mieście
|
Następna Stacja
|
Nie lubię melanży chyba, że z tobą
Nie palę chyba, że z tobą
|
Chyba że z tobą
|
Zamawiam cztery shoty, mała mów mi kamikaze (Kamikaze), uh
Ja nic na to nie poradzę już, że kocham to
|
Kamikaze
|
Bo my chcemy żyć, bo my chcemy kraść
No i żadna k*** a nie zabroni nam
|
Lawenda
|
Bandyta, dziary na pół ryja, bo k***a je lubię, a co
Żaden ze mnie bandyta, pierwsze słyszę
|
Bandyta
|
Nie mam zamiaru się smucić, tylko zatracić w tym, co najlepsze
Chcą się kłócić, chcą nas zdusić, jakby to było konieczne
|
Disney
|
A wczoraj miałem taki sen że mam nad wodą dom
Śpiewają ptaki w tle jestem tam z tobą stąd, słuchając fal
|
Dom nad wodą
|
Grzeczne d**y nie chcą ze mną chodzić
Niegrzeczne d**y chcą się p*******ć
|
Sexoholik
|
A czy ja wierzę w Boga? A czy on wierzy we mnie?
Zamierzam malować świat swój jaki zechcę
|
Billy kid
|
Na sztukach, stewardessach, pigułach, SMS-ach, na nutach
Klubach, na wygrzewkach, laserach, światłach, Mercedesach
|
Ground zero
|
Szary blok, szary blok
Nie widziałem nic poza nim, nie lubiłem go
|
Szary blok
|
Czekam aż znowu będziemy popijać Bacardi w klubie ze szklanki, ej, ej
Gdy na parkiecie nasze fanki, ej, ej, a na głośniku Nicki i Cardi (okej)
|
Szklanki
|
Jestem z bloku, miałem umrzeć na chodniku
Sto tysięcy leży luzem na stoliku
|
1998
|
Ona chciała mnie, potem nie — bo nie miałem planu B
Jak spadałem, to nie spadłem — i się nauczyłem latać
|
Plan B
|
Dookoła piękne panie, panie, panie
Chcę tylko jedną dla mnie, dla mnie, dla mnie
|
Casablanca
|
To smakuje jak anyżowe żelki
Razem wyjdziemy na dwór, kiedy wyjdę z depresji
|
Anyżowe żelki
|
Jestem poza kontrolą, zabrać nic już mi nie mogą
Bo nic nie mam, moje logo, mówi Ci, że jestem sobą
|
Poza kontrolą
|
Pić, jeść, spać, jak Tamagotchi, tylko...
Pić, jeść, spać, jak Tamagotchi, tylko...
|
Tamagotchi
|
A ja będę ci to mówił, dopóki mi się nie znudzi
A ja będę to tłumaczyć, że on pewnie się pogubił
|
Dopóki się nie znudzisz
|
I weź tą pracę odstaw, zapalmy papieroska
Niech butelka nie ma końca, ze mną będzie zachód słońca
|
California
|
Potrzebna mi przestrzeń, w drodze rodzę nowy plan
Bit, dobry bas, autostrada, lewy pas
|
Drive
|
|