Zastanawiające jest, że mnóstwo nowych polecanych quizów, które w znaczącej części są tłumaczeniami z angielskiej strony, ma dużo rażących błędów w tłumaczeniach. W tym przypadku kwiatkiem jest "sieć wysp" zamiast słowa "archipelag". W innych można spotkać też błędy innego rodzaju np.: angielska nazwa miasta/regionu lub błędy przy deklinacji.
Nie wiem jak przebiega proces "polecania" quizu, ale czy osoby za to odpowiedzialnie nie mogłyby zwracać większej uwagi na warstwę językową? Jednocześnie wyobrażam sobie, że mogłoby to wydłużyc cały proces. Jeżeli ktoś uprzejmy zechciałby przybliżyć mi, jak to wygląda, to z miłą chęcią poczytam.
Nie chodzi mi w żadnym razie o wytykanie komuś błędów, tylko zwracam na to uwagę, bo to kłuje w oczy, a dbanie o w miarę przyzwoity poziom polszczyzny ma w mojej opinii pewną wartość. Ten komentarz nie jest przytykiem do autorki quizu. Chcę zwrócić jedynie uwagę na szersze zjawisko.
Nie wiem jak przebiega proces "polecania" quizu, ale czy osoby za to odpowiedzialnie nie mogłyby zwracać większej uwagi na warstwę językową? Jednocześnie wyobrażam sobie, że mogłoby to wydłużyc cały proces. Jeżeli ktoś uprzejmy zechciałby przybliżyć mi, jak to wygląda, to z miłą chęcią poczytam.
Nie chodzi mi w żadnym razie o wytykanie komuś błędów, tylko zwracam na to uwagę, bo to kłuje w oczy, a dbanie o w miarę przyzwoity poziom polszczyzny ma w mojej opinii pewną wartość. Ten komentarz nie jest przytykiem do autorki quizu. Chcę zwrócić jedynie uwagę na szersze zjawisko.
Tyle, bo więcej się nie zmieści
Pozdrawiam P.