| Fragment Utworu | Tytuł Utworu | % Poprawnych |
|---|---|---|
| Kowal swego losu, boskich Hefajstosów nie winię I nie zamierzam czekać, aż tu każdy oszust przeminie | 100km/h | 100%
|
| Słucham bicia twego serca przez plugawe stereo Już koniec przedstawienia. To była “Umowa o Dzieło” | 100km/h | 100%
|
| Ach, te klubokawiarnie Wskazać mi je to jak pokazywać k***om latarnie | +4822 | 100%
|
| Trochę zimno, WWA znowu udaje Narnię Ale wszystko jedno. Mi tu dosyć cudownie. Wam nie? | +4822 | 100%
|
| Jest mi nie do śmiechu! Kolega poszedł gdzieś tam, szukać Euronetu | +4822 | 100%
|
| Ja znowu w centrum, sam, w płaszczu zero petów WWA, zawsze pełno mnie tu | +4822 | 100%
|
| I pełno mętów co zakazują lewoskrętu Koszulki Hemp Gru, więc zaraz się pozbędę zębów | +4822 | 100%
|
| To miasto pachnie jak szlugi i kalafiory Moi sąsiedzi grubi i grube ich labradory | +4822 | 100%
|
| Choć w sumie to ich nie znamy. Nie lubią nas? No to skandal W tej ekipie każda panna księżniczka, a chłopak wandal | +4822 | 100%
|
| Za to wokół same bandy idiotek Co chcą być Małą Mi, a mają japy Panien Migotek | +4822 | 100%
|
| Raz dwa. Tu kieliszek, chlup! Dla kurażu Ten młody gangster jest na co dzień na bezpłatnym stażu | +4822 | 100%
|
| A na co dzień milczy z Mieszkiem i Chrobrym Tu w stolicy gdzie stoicyzm niebezpiecznie niemodny | +4822 | 100%
|
| Znajdziesz mnie tam gdzie +4822 W mieście dziewczyn, które noszą Nike Roche za dnia | +4822 | 100%
|
| Dziwny nastrój tu się kręci po mieście Chce opisać to w piosence, to już trzecie podejście | +4822 | 100%
|
| Tutaj ma pan moje dane jak je chcecie to bierzcie, huh? Tylko, Panie Władzo, zmieńcie podejście | +4822 | 100%
|
| Daj opiękę. Całuj mnie jak Honecker Daj mi spokój, mam zły humor gdy podnoszę powiekę | +4822 | 100%
|
| Czasem WWA mi opór przypomina kobietę Ulice to jej tatuaże, ja ją proszę o rękę. Będzie wesele | +4822 | 100%
|
| W tych klubokawiarniach Czysta wóda pita w brudnych palarniach | +4822 | 100%
|
| To te noce kiedy za oczami noszę diabła Znajdź mnie tam gdzie +4822 | +4822 | 100%
|
| Idę ulicami, gapiąc się na panny hoże Czarne płaszcze, czarne rury no i czarne "Roshe" | 6 zer | 100%
|
| Rozbity iPhone 6, choć zarabia marne grosze Nie pytam skąd ma hajs, jeśli chce tańczyć to bardzo proszę | 6 zer | 100%
|
| Jak początek miesiąca to "Grolsche", koniec miesiąca to "Łomże" Mama pyta czy chcę jakiś przelew, mówię: ‘Bardzo proszę’ | 6 zer | 100%
|
| Barman pyta mnie czy polać jeszcze - bardzo proszę! | 6 zer | 100%
|
| Ktoś mnie pyta z kim tu jestem Ktoś inny mnie pyta czy chcę w pysk, mówię: ‘Bardzo proszę’ | 6 zer | 100%
|
| Wyrastają guzy, niby Karkonosze Jestem ateistą, ale niech mi dobry Pan pomoże | 6 zer | 100%
|
| Zobaczyłem wszystko, chyba wrócę i się spać położę Barman pyta czy chcę jeszcze - bardzo proszę | 6 zer | 100%
|
| W tym pokoleniu, na umowie - zleceniu Nie gada się o przyszłości i ZUS-ie, ubezpieczeniu | 6 zer | 100%
|
| Ale, ale, idę na balet i żyję wspaniale Sobie zapalę i wypiję, żeby zalać te żale | 6 zer | 100%
|
| Na Facebooku same sześciopaki, koledzy przechwalają się jak jakieś przedszkolaki | 6 zer | 100%
|
| Ludzie raczej słabi są, ja to słabo znoszę Czarne dziury się podają za polarne zorze | 6 zer | 100%
|
| Kto Fifiemu poda rękę kiedy zaniemoże? Barman pyta czy polać kolejkę, mówię: “Bardzo proszę” | 6 zer | 100%
|
| Wiosenny piątek, jadę nocą na tym Veturilo Nie powinienem, bo wypiłem to czerwone wino | 6 zer | 100%
|
| Zamiast czarnej limuzyny zbity pysk, duże czarne limo Nie szukaj Scarlett, jak nie jesteś Rudolph Valentino | 6 zer | 100%
|
| To jest Polska, tutaj stale zimno Ten kabriolet chowaj, ziomki momentalnie gwizdną | 6 zer | 100%
|
| Mózg jak karabin, mógłbym zabić kogoś, zgładzić myślą Ciągle w pogoni za tą straszną liczbą, czyli sześć zer | 6 zer | 100%
|
| Węże buszują w raju, więcej łatwo chwytać ten owoc I zagryźć nim zimną wódkę by milej ci było moknąć | A mówiłem ci | 100%
|
| W tym kraju ciągle mży oraz pada Krople brudnego deszczu zdobią szyby brudnego Saaba | A mówiłem ci | 100%
|
| Przebiega stado młodych wilków. Wzrokiem szuka Kebaba Byli w Enklawie, ale była dosyć nudna zabawa | A mówiłem ci | 100%
|
| K***a, no dramat, słabe koko no i nuta tam słaba A teraz głodni jakby właśnie im się skończył Ramadan | A mówiłem ci | 100%
|
| Nikt nie powiedział im: “Nie łaź ulicami po nocy Bo gdy gasną latarnie to ci panowie są wrodzy i biją | A mówiłem ci | 100%
|
| "Poproszę ostry lawasz."
Brać z jakimkolwiek innym sosem to jest mocny blamaż
A ci panowie to wrogowie, to ich nocny baraż | A mówiłem ci | 100%
|
| “Widzisz. To była zgrabna dziewucha
Zarówno miała na czym usiąść jak i miała czym chuchać
I w ogóle jakaś taka mądra, chyba chciała mnie słuchać! | A mówiłem ci | 100%
|
| To nie jest Animal Planet, lecz dziko wywija foka I tańczy w tej ciasnej kiecce jak ‘Livin’ La Vida Loca’ | A mówiłem ci | 100%
|
| Wiem co myślicie. Czemu jej tutaj nie ma? Żaden z was jej nie widział, więc w ogóle co to za ściema? | A mówiłem ci | 100%
|
| Okej. Już tłumaczę. Zjawił się taki facet Marynarka Versace. Rubin sygnetu się świecił jak na Żylecie race | A mówiłem ci | 100%
|
| Patrzy na mą damę mówiąc "Jestem ----, a ty?” I koniec naszej znajomości, bowiem poszła z nim | A mówiłem ci | 100%
|
| Nie słuchaj tej s**i. Kocha się we mnie Bo ja jestem dębem, a oni to wióry | A mówiłem ci | 100%
|
| Jestem rekinem, co pływa słonymi wodami, choć serce ma słodkie Nikt nie rozumie mnie, fatalnie czuję się | A mówiłem ci | 100%
|
| Ty jesteś mądra i piękna. Widzę to w twoich oczętach Że ty przed nikim nie klękasz i że nie oszuka cię byle krętacz | A mówiłem ci | 100%
|
| Ktoś inny płytę o mnie wydał, na mnie robi kabonę O, tutaj stanie pan, za bramą. Już jesteśmy pod domem | A mówiłem ci | 100%
|
| Gdy pochylasz się nad cienką kreską Czy twój ojciec podejrzewa gdzie jest jego dziecko? | A mówiłem ci | 100%
|
| Zgłaszaj nieprzygotowanie Nie pomogą wszystkie ściągi świata na kolanie | A mówiłem ci | 100%
|
| Będzie pała jak ta lala, nie mów o tym mamie Tata cię nie uczył, bo oglądał losowanie | A mówiłem ci | 100%
|
| Tyle uciech. Całą duszę on tym hordom oddał Chciał uciec, ale w końcu się tym Polkom poddał | A mówiłem ci | 100%
|
| Wracam i widzę awizo Awizo, awizo | Awizo | 100%
|
| Wsadzenie mnie do celi na wieki jest waszą misją NIPy, PINy, PESELe, ja wcale nie jestem liczbą | Awizo | 100%
|
| Więc, panie listonoszu, sio, chcesz to wracaj z policją Parę mandatów, parę stów za hece z Q i Partyką | Awizo | 100%
|
| Będę przestępcą, chyba zacznę robić skoki na boku Kroję sobie bogaczy jak Robin w zielonym szlafroku | Awizo | 100%
|
| Wracam i widzę nowe awizo Ja znowu nie mam kwitu, kupiłem drogie chorizo | Awizo | 100%
|
| Aha. Znowu nie mam na życie, wszystko wydałem na humus Ty jadłeś byle co a widać że apetyt ci urósł | Awizo | 100%
|
| Podczas gdy jadłeś kanapki, szynkę, majonez babuni Ja jadłem jarmuż i bataty i prażone halloumi | Awizo | 100%
|
| Malinowe pomidory leżą dwa na stole Mógłbym mniej wydawać forsy, ale płakać wolę | Awizo | 100%
|
| Jakieś pół wypłaty poszło mi na guacamole Bo w Piotrze & Pawle cztery awokado, dwa patole | Awizo | 100%
|
| Taco. Jedyny raper, który robi moussakę A gdybym mniej gotował mógłbym zostać drugim Tupakiem | Awizo | 100%
|
| Lecz nie mam czasu na to wszystko, jestem TurboTłumaczem Czy chce grać koncert? Zaproponuj jakąś sumę. Zobaczę | Awizo | 100%
|
| Miałem tróję z podstaw przedsiębiorczości “Nie wydawaj, żyj oszczędnie” ciągle szepcą dorośli | Awizo | 100%
|
| Moje rapy dzień w dzień w tej studenckiej rozgłośni Gdzie moje tantiemy, żarcik, Puoć, weź mnie podgłośnij | Awizo | 100%
|
| Sprawdź czy kury miały wolny czas na fajne wędrówki Wołowina? Czy przed śmiercią życie bajką dla krówki? | Białkoholicy | 100%
|
| Białko jedz od razu po treningu No a sam trening rozpoczynaj zawsze od stretchingu | Białkoholicy | 100%
|
| No a tak patrzę na kolegę, a tu kolega śpi Bo pewnie cukru jesz za dużo, wyrzuć colę za drzwi! | Białkoholicy | 100%
|
| I tak bredził i mi truł przejęty Ciągle dawał rady i polecał suplementy | Białkoholicy | 100%
|
| Ile w k***inie błonnika? Aa... Zero gram Tydzień temu coś zmyślał. “Już nie robię tego od dzisiaj!” | Białkoholicy | 100%
|
| Hantel w dłoni potem mają kielon tam W drugiej popita. ile w coli błonnika? Zero gram. | Białkoholicy | 100%
|
| Wszyscy ekspertami są z zakresu dietetyki I cielesności. I sportu. I praw fizyki | Białkoholicy | 100%
|
| Pokolenie lifehackerów, każdy zna te triki To wszystko bardzo proste Filip, to jest małe miki | Białkoholicy | 100%
|
| Dzisiaj ten kolega miał ćwiczenia interwałowe Potem w szatni w smrodzie potu zjada zimne schabowe | Białkoholicy | 100%
|
| W lustrze obserwuje bice swoje Ja dobrze wiem, że potem kupi w kiosku Viceroye | Białkoholicy | 100%
|
| A potem z żoną wychla mało dietetyczne napoje Potem na kebab a w niedzielę zjedzą pizzę na dwoje | Białkoholicy | 100%
|
| To niełatwe przecież kultywować ciało w stolicy Bez przerwy białko i alkohol. Sami białkoholicy | Białkoholicy | 100%
|
| Białkoholików ja tu stale widzę.. Co węszą biel jak Scooby Doo węszy tajemnice | Białkoholicy | 100%
|
| Nie jesteś tutaj z własnej woli tylko za namową Ty chciałeś zostać w domu, ktoś cię zabrał na Karową | Białkoholicy | 100%
|
| Ziomek chce popity, syczy, harczy, błaga o sok Lecz ta dziewczyna co podoba ci się teraz włosy splata na kok | Białkoholicy | 100%
|
| Tamci myślą, że to Miami Vice człowieku Wielcy bossowie tu balują za hajs kolegów | Białkoholicy | 100%
|
| Połowa ludzi to GIFy w kółko powtarza swe błędy Druga połowa stoi w miejscu, to kraj JPG'ów | Białkoholicy | 100%
|
| WWA jest rajem sępów Rozwodzą się ze stylem i nie płacą alimentów | Białkoholicy | 100%
|
| Słuchaczu. Każdy gra tu, ja i ty na widowni Każdy gada ile czasu spędził dziś na siłowni | Białkoholicy | 100%
|
| Tylko ziomek weź kolegom tu się przypatrz i policz Że cztery piąte z nich wygląda tak jak Michał Milowicz | Białkoholicy | 100%
|
| Jarzyna miał urodziny, pojechałem na Młociny Rano kac dopiero przyszedł, gdy mijałem Wawrzyszew | Następna stacja | 100%
|
| Stale pijany, mijam stare Bielany Stale nabuzowany, w starych ubraniach, stale zaspany | Następna stacja | 100%
|
| Powietrza wylot gdzieś przy metrze Marymont Znów nie starczyło mi na wydech, muszę wyjść na ląd | Następna stacja | 100%
|
| Jedząc kanapkę, strasznie mlaszcze chłopak A to dopiero Plac Wilsona, chyba zaraz skonam | Następna stacja | 100%
|
| Artysta z teką myśli, że jest Matejką, a może Banksym Ale brak mu wyobraźni, zaraz Dworzec Gdański | Następna stacja | 100%
|
| Ratusz Arsenał Przedniojęzykowe „ł”, a ja cierpię katusze teraz | Następna stacja | 100%
|
| Zamykam oczy i wróżę, że to już Świętokrzyska Wraz z kebabem wsiedli ludzie, mieląc mięso w pyskach | Następna stacja | 100%
|
| Jak partyzant w tym smutnym jak pizda mieście Kac-gigant i pizza na tłustym cieście | Następna stacja | 100%
|
| Słyszę grę na krześle, to musi być Centrum Nawet nieźle, niech ktoś werbel mu kupi i wręczy mu | Następna stacja | 100%
|
| Męczy mnie ból, gdy mijam Politechnikę Jakiś typ chce moje miejsce chyba, stoi i łypie | Następna stacja | 100%
|
| Pole Mokotowskie Zakonnica zasmucona czyta Słowo Boskie | Następna stacja | 100%
|
| Wyjść muszę, już nie mogę dłużej Deszcze, burze od skroni po móżdżek, tu dopiero Służew | Następna stacja | 100%
|
| Już wiem, znowu nie uzupełniłem płynów Butle wody wprawiam w ruch, synu, już Ursynów | Następna stacja | 100%
|
| Chyba fatalnie widzę, muszę ściąć włosy Mam tego już naprawdę dosyć, mijam Stokłosy | Następna stacja | 100%
|
| Wczoraj demony, chyba piłem z nimi kielich Błagały, żebym dzielił się z nimi, zaraz Imielin | Następna stacja | 100%
|
| I nagle wiem, że wpadłem w tarapaty Ostatnia stacja, Kabaty | Następna stacja | 100%
|
| Rodzina się pewnie modli i tęskni Pewnie na pielgrzymce są u Matki Boskiej Licheńskiej | Następna stacja | 100%
|
| *Bo ten melanż trwał mniej więcej ile Kongres Wiedeński* Ale wracam, łapię metro, stacja Dworzec Wileński | Następna stacja | 100%
|
| IPhone dzwoni, ale nie mam chęci na rozmowy Stoi praska dziunia w stroju disco-barokowym | Następna stacja | 100%
|
| Centrum Nauki Kopernik Chłopak w dredach trzyma plecak, w tym plecaku ma zielnik | Następna stacja | 100%
|
| Wciąż pijany, mar***any woń łagodzi skroń Uśmiecham się doń, wychodzi jednak jakiś bezczelny | Następna stacja | 100%
|
| Akordeonista wsiadł na stacji Uniwersytet Kocha grać cygańskie rytmy, ale lubi też krzyczeć | Następna stacja | 100%
|
| Daję mu dwa złote, bowiem również lubię muzykę Choć w sumie wagon metra mu rujnuje akustykę | Następna stacja | 100%
|
| Mógłbym dobę tak się wgapiać w niego Zwykła podróż metrem, ile tu jest wrażeń z tego | Następna stacja | 100%
|
| Ale koniec tej przejażdżki, muszę wyjść, znowu patrzeć w niebo Ostatnia stacja, Rondo Daszyńskiego | Następna stacja | 100%
|
| Muszę coś zbudować od zera
| Od zera | 100%
|
| Powrót do kraju i przyglądam się tym białkoholikom Sto na godzinę w raju, rano widzą saldo i kwiczą | Od zera | 100%
|
| Śpiące życie trochę mi się po “Trójkącie” ocknęło Więc teraz z wami, słuchacze, mam tę umowę o dzieło | Od zera | 100%
|
| Przyśpieszeń, hasztagów i więcej impetu
Ludzie by chcieli kolejnej repliki
Więc macie, koledzy troszeczkę tripletów | Od zera | 100%
|
| Im więcej jest fanów, tym więcej sztyletów
Zadają ci ciosy, więc robisz uniki
A życie twe staje się serią piruetów | Od zera | 100%
|
| A potem przesłuchaj od setki do zera Bo o tym w tym chodzi, że trzeba zapętlić | 100km/h | 89%
|
| Komornicy gonią mnie przez całą Rzeczpospolitą A w dostarczaniu papierów do mnie tu rekord pobito | Awizo | 89%
|
| Panowie bez żon, p***sy ich świerzbią Rozmawiają o kobietach, kiedy mijamy Wierzbno | Następna stacja | 89%
|
| Język spotyka zęby, a tam wina posmak Ale to już ostatnia kropla, zaraz Wilanowska | Następna stacja | 89%
|
| Szybki powrót z poczty, bo z Jonaszem idę na wino Ty trzymaj fason, wiedz, że to Taco, gdy widzisz awizo | Awizo | 86%
|
| A teraz bądźcie cisi jak jacyś mnisi z Shaolin Bardzo mnie głowa boli, no słyszę, zaraz Natolin | Następna stacja | 86%
|
| Trójkąt warszawski otoczył salony Więc jestem jak kowboj z westernu spaghetti | 100km/h | 83%
|
| Razem z Rumakiem pędzimy uparcie Więc słuchaj jak śpiewam od zera do setki | 100km/h | 83%
|
| Gasną latarnie i gaśnie w tych ludziach dobroć A iskra robienia burdy wybucha wtedy po stokroć | A mówiłem ci | 83%
|
| Totolotka. Nie zagaduj, bo to potrwa Bęben losujący wiruje jak tobie biodra | A mówiłem ci | 83%
|
| Wracam do mieszkania i widzę awizo Nie wiem jaki jest cel ich, lecz chyba mnie nienawidzą | Awizo | 83%
|
| Jeśli woda, tylko mineralna niegazowana A jak pieczywo to ciemniejsze niż prezydent Obama | Białkoholicy | 83%
|
| W sumie tych problemów raczej tutaj masz sporo Po paru lufach masz ochotę na te Marlboro | Białkoholicy | 83%
|
| Precyzyjność jakbym kroczył po linie, zapętl epkę Na słuchawkach, no i obudź się przy mnie | 100km/h | 80%
|
| Mocno biją i łapią cię gdzieś pod szyją Te bestie się strachem żywią, a jedząc twą dusze tyją.” | A mówiłem ci | 80%
|
| A mówiłem ci: “Nie łaź ulicami po nocy Bo ich nerwy to pitbulle nietrzymane na wodzy i gryzą | A mówiłem ci | 80%
|
| Tu masz świeży cząber, tu bazylia Tylko sprawdź czy niepryskane i pamiętaj: GMO zabija | Białkoholicy | 80%
|
| Zjadaj kwasy omega 6 i omega 3 Ja cały czas je jem i nigdy nic nie dolega mi | Białkoholicy | 80%
|
| O dobrym miodzie i o krowim cierpieniu O nowym wegan barze, o tym jaki szef kuchni robi w nim menu | Białkoholicy | 80%
|
| Jakbym był religijny, to bym poszedł na spowiedź Ale mam kłopoty z Bogiem, myślę widząc Słodowiec | Następna stacja | 80%
|
| Oddycham Wisłą. Wcześniej rok nad Tamizą Powrót do kraju, czeka na mnie całe stado awizo | Od zera | 80%
|
| Kiedy za oczami noszę diabła Znajdź mnie tam gdzie +4822 | +4822 | 78%
|
| Podchodzi do mnie i szepce: ‘wpadłeś ty mi do oka I widzę jak na mnie patrzysz, więc ty mi libido pokaż.’ | A mówiłem ci | 78%
|
| Komplementy od raperów, w sumie nie wiem co myśleć Na koncertach las rąk, strach w lesie tym niknie | 100km/h | 75%
|
| Proszę cię polej mi Solpadeiny Choć dzisiaj wypiłem już cztery tabletki | 100km/h | 75%
|
| Ćwierć wieku minęło Pamięć poszarpana jak obraz kasety wideo | 100km/h | 75%
|
| Mój przyjaciel skończył skacowany w izbie wytrzeźwień Z menelami. Każdy z nich wyglądał jak Leonid Iljicz Breżniew | +4822 | 75%
|
| Widzę jednak, że niechętna, dobry panie Boże Może tamta będzie chciała, jeśli ta nie może? | 6 zer | 75%
|
| Każdą tutaj gwiżdże: "Do re mi fa so la si do" To melodyjny kraj, muzykantów takich tutaj milion | 6 zer | 75%
|
| Mocno gryzą i gonią aż po horyzont Te bestie się strachem żywią, a karmi je telewizor.” | A mówiłem ci | 75%
|
| W ogóle to skądś cię pamiętam? Czekaj Pan myśli, że my jesteśmy cielęta? Proszę się tu opamiętać | A mówiłem ci | 75%
|
| Wkładaj palto. Masz tu blanta i pal to Aż mózg ci będzie robił piruety i zgrabne salto | A mówiłem ci | 75%
|
| Jakieś żytnie pieczywo. Chleby ciemne jak Akon Władam sojowym mlekiem, bo jestem soja Posejdon | Awizo | 75%
|
| Znam warzywa które pobierają lekcje od roślin Sądzą, że ten blant wielce pomocny | Awizo | 75%
|
| Potem cardio, kilka kilometrów biegingu Życie łap za gardło. Bądź jak bokser na ringu | Białkoholicy | 75%
|
| Zapomnij o tych węglowodanach I unikaj czerwonego jeśli mięso masz w planach | Białkoholicy | 75%
|
| A w źrenicach przecież widzę, że jest kumpel spięty
Bo miał dobry plan żywienia...
Szkoda tylko że się psuł w weekendy | Białkoholicy | 75%
|
| Jest problem, dobrze wiesz jaki Po paru lufach masz ochotę na te WieśMacki | Białkoholicy | 75%
|
| A mówiłem ci, jaka jest następna stacja: Te sześć zer tam gdzie +48 22 | Od zera | 75%
|
| Mam słowa, Rumak muzykę, pora zbudować coś z tego Czas zacząć przedstawienie. Oto “Umowa o Dzieło” | Od zera | 75%
|
| Moknie za wycieraczkami tych koleżanek gromada Te ulotkowe królowe: Małgosia, Jola i Ada | A mówiłem ci | 71%
|
| W tym nowym millenium Nikt nie chce gadać o niczym, tylko o zdrowym żywieniu | Białkoholicy | 71%
|
| Czarny Peugeot 407 wnet przecina czarną dolinę Jadę szybko, myśli jeszcze szybciej, sto na godzinę | 100km/h | 67%
|
| Nie wiem jak za pieniądz z wierszy mam zbudować rodzinę Lecz nie chcę Fryderyka. Chcę otrzymać Nobla nim zginę | 100km/h | 67%
|
| Nie czuję dźwięku tego bulgoczącego lęku Jestem tu. Moje serce jest jak stado bębnów | +4822 | 67%
|
| Na melanżu pełno tatuażu Wąsaty chłopiec stawia szoty dzisiaj na Brutażu | +4822 | 67%
|
| Żeby tańczyć z tą piękną co ma cudne dziary Musi śpiewać tu z Jagiełłą i Zygmuntem Starym | +4822 | 67%
|
| Kawiarnie, kluby, no i klubokawiarnie Zdrajcy narodu znowu ujdą bezkarnie | +4822 | 67%
|
| Plączę mi się język, same dziwne zdania tworzę Będzie dwója z plusem, może trója minus, panie psorze? | 6 zer | 67%
|
| Białe gówno ptaka ozdobiło czarne porsche Wewnętrzna kieszeń płaszcza zawsze w niej browary noszę | 6 zer | 67%
|
| Chciałbym powiedzieć teraz, że uciekam przed policją Ale zapamiętaj: życie to nie ”Ale Kino” | 6 zer | 67%
|
| Ten Pan, lider stada, no błagam, nie lada zwierz Wchodzi do środka, siada, więc każdy pan siada też | A mówiłem ci | 67%
|
| "Po co ci mocny kręgosłup, ty istotko wiotka?” Huh? Panie panowie, oto motto łotra | A mówiłem ci | 67%
|
| W ciągu tygodnia robią pompki potem jedzą tran 24/7 na siłowni ciągle siedzą tam | Białkoholicy | 67%
|
| Teraz pociąg mija szybko stację Stadion Narodowy Kupowało się tu GTA, no i Eminema album nowy | Następna stacja | 67%
|
| Ludzie by chcieli tu lepszej techniki Przyśpieszeń, hasztagów i więcej impetu Ludzie by chcieli kolejnej repliki | Od zera | 67%
|
| Jakiś typek mnie szuka, twierdzi, że skradłem mu żonę No ale wiesz co mówią, znalezione nie kradzione | A mówiłem ci | 63%
|
| Tyle hajsu... Pewnie mogą kupować w Almie, huh? Jadę sobie wypić wódę przy palmie | +4822 | 60%
|
| Mam dwadzieścia parę lat, moje plany giną Kręcę się po mieście z wiecznie zblazowaną miną | 6 zer | 60%
|
| A mówiłem ci
Nie łaź ulicami po nocy
Bo gdy gasną latarnie to ci panowie są wrodzy i biją | A mówiłem ci | 60%
|
| Chciał nauczyć cię wszystkiego, co za niedorzeczność No bo... Na jednej lekcji miałaś nieobecność | A mówiłem ci | 60%
|
| Tylko ty i ja i tego miasta brudne palarnie Korpo szczury tu się podlizują biurwom nachalnie | +4822 | 50%
|
| Moje półkule mózgu się kłócą jak dwa amory Które pokonują umysł i nie chcą mu dawać fory | +4822 | 50%
|
| To miasto pachnie jak szlugi i propaganda Iskierki nam lecą z głowy, gdy czubi się obca banda | +4822 | 50%
|
| Miałem nie wychodzić, bo zażywam antybiotyk A to miasto jest jak mąż. Miękki szept, potem twardy dotyk | +4822 | 50%
|
| Kawiarnie, kluby, no i klubokawiarnie Martwi królowie znowu pójdą na marne | +4822 | 50%
|
| W nocy szpile, dwie tequile, potem no se hablar Tracą maniery: “no, do k***y nędzy, co się pan pcha?!” | +4822 | 50%
|
| Boję się policji strasznie, ale wiedzcie to wreszcie To nie wojna, to relacja typu zięcie i teście | +4822 | 50%
|
| Ci ludzie nie chcą gadać o wpłatach na lokatach premium I polityce tych pozycji raczej nie mamy w menu | 6 zer | 50%
|
| Ty, zamiast zdejmować stanik, ten kebab z folii rozbierasz? Zjadasz baraninę w cieście zamiast biodra pożerać? | A mówiłem ci | 50%
|
| Oto nasz Uber. Wsiadaj do fury Nie słuchaj tych k***w. Gadają bzdury | A mówiłem ci | 50%
|
| Krążą i krążą te ploty i plotki Ludzie chcą ubić rekina, bo wszędzie pływają sardynki i płotki | A mówiłem ci | 50%
|
| Mówiłem ci. Nie łaź ulicami po nocy Bo te kobiety to mordercy. Panie Boże, pomocy | A mówiłem ci | 50%
|
| Nie szarpnę się na Chardonnay, to nie jest celem bifora Jak chcesz szampana mogę kupić zero siedem Piccola | Awizo | 50%
|
| Jeden koma trzy koła dla fiskusa w tym roku Gdzie są moje hajsy? Jestem młody Korwin w amoku | Awizo | 50%
|
| Stare mandaty. Wezwania do zapłaty I pisma przedsądowe, więc sobie trafię za kraty | Awizo | 50%
|
| Uczyłem się tupetu, lecz trochę mnie tupet przerósł Dookoła mnie wszyscy w hajsie pływają jak Wujek Sknerus | Awizo | 50%
|
| Ale plany owych warzyw raczej niezbyt owocne A my sprzedaliśmy tysiąc płyt. Lecę na pocztę | Awizo | 50%
|
| Aa. Zero zmian Takich ludzi wielu znam | Białkoholicy | 50%
|
| Z zimnem ryżem. Zimne żyły. Facet biznes ma w głowie Słuchawka bluetooth. Wykrzykuje tajemnice handlowe | Białkoholicy | 50%
|
| Niektórzy żyją tylko i wyłącznie dla weekendów Codziennie tuzin zaproszeń na tuzin różnych eventów | Białkoholicy | 50%
|
| Jedna bestia, trza jej zdobyć sto pęset Ostry sosik plami bluzę gdzieś przy Rondo ONZ | Następna stacja | 50%
|
| Brzuch burczy, nozdrza węszą niby zwierz jakiś Leży butla przecież w piasku, stary weź się napij | Białkoholicy | 43%
|
| Chcą mnie wykończyć idiotki Wszędzie te Panny Migotki, | A mówiłem ci | 40%
|
| Tego tu nie tykaj bo zawiera glutaminian! Tu masz tłuszcze nasycone. Ile gram? Chyba k***a z miliard! | Białkoholicy | 40%
|
| Senny wokal z “Trójkąta” ciągle się niesie wybitnie Odbija echem, ale bańka hajpu kiedyś mi pryśnie | 100km/h | 33%
|
| Rano zamówię "Domino's", choć miałem dietę mieć inną Niż dietę piwną. Od lutego zacznę ćwiczyć na stałe | 6 zer | 33%
|
| Bo mieszkasz w Polsce, a tutaj wciąż pada deszcz Oni palą papierosy, na karkach osiada ciecz | A mówiłem ci | 33%
|
| Zamówił butelkę sake i rzucił Visą Jak grzesznik co rzuca dychą na tacę | A mówiłem ci | 33%
|
| Puszcza Jolene a potem pije porto do dna Wpadł w ciąg i nie wiadomo teraz dokąd pogna | A mówiłem ci | 33%
|
| Słuchaj ziomek, nie chcę żadnej wymówki Jeśli robisz omlet kupuj tylko jajka zerówki | Białkoholicy | 33%
|
| Same zdjęcia z siłki, jak pulsują typom wszelkie żyłki Jutro da zdjęcie z teatru, tak dla niepoznaki | 6 zer | 25%
|
| Lecz to jeszcze nic. Kiedyś zejdzie milion Sześć zer. Sześć zer. To rzetelny bilon | Awizo | 25%
|
| W wagonie głucha cisza zaraz Metro Racławicka Wszyscy trochę zaniedbani, każdy pas zaciska | Następna stacja | 25%
|
| Smak naszego życia to wygazowane piwo Nasze romanse ustępują wszystkim harlequinom | 6 zer | 0%
|
| Pal licho ten mózg będziesz Iriną, a ja Ronaldo Sprawdzę czy są prawdziwe, czy silikon jak w Palo Alto | A mówiłem ci | 0%
|
| TVP chce abonament, nie mam telewizora Więc nie zajmuję sobie głowy tym jak żelem żigolak | Awizo | 0%
|
| Ale to weekend. To się wcale nie liczy! Choć zwykle liczy kalorie, w ten weekend mało policzył | Białkoholicy | 0%
|
| I na Plażową, chyba żeś tu się postarzał o rok Łeb dudni, jakby dział się Paryż - Dakar obok | Białkoholicy | 0%
|
| Litr wina i pół wódki I sześć szlugów byś palił i snuł smutki | Następna stacja | 0%
|
| Litr wódki i pół wina Koniec lipca, za chwilę już znów zima | Następna stacja | 0%
|
| Tylko, że nie chcę szerokiej publiki
Im więcej jest fanów, tym więcej sztyletów
Zadają ci ciosy, więc robisz uniki | Od zera | 0%
|