Piosenki Taco Hemingway'a po losowych fragmentach (Umowa o dzieło) - Statystyki

Ogólne statystyki
  • Ten quiz został rozwiązany 51 razy
  • Średni wynik to 16 z 20
Statystyki odpowiedzi
Fragment Utworu Tytuł Utworu % Poprawnych
Kowal swego losu, boskich Hefajstosów nie winię I nie zamierzam czekać, aż tu każdy oszust przeminie 100km/h
100%
Słucham bicia twego serca przez plugawe stereo Już koniec przedstawienia. To była “Umowa o Dzieło” 100km/h
100%
Ach, te klubokawiarnie Wskazać mi je to jak pokazywać k***om latarnie +4822
100%
Trochę zimno, WWA znowu udaje Narnię Ale wszystko jedno. Mi tu dosyć cudownie. Wam nie? +4822
100%
Jest mi nie do śmiechu! Kolega poszedł gdzieś tam, szukać Euronetu +4822
100%
Ja znowu w centrum, sam, w płaszczu zero petów WWA, zawsze pełno mnie tu +4822
100%
I pełno mętów co zakazują lewoskrętu Koszulki Hemp Gru, więc zaraz się pozbędę zębów +4822
100%
To miasto pachnie jak szlugi i kalafiory Moi sąsiedzi grubi i grube ich labradory +4822
100%
Choć w sumie to ich nie znamy. Nie lubią nas? No to skandal W tej ekipie każda panna księżniczka, a chłopak wandal +4822
100%
Za to wokół same bandy idiotek Co chcą być Małą Mi, a mają japy Panien Migotek +4822
100%
Raz dwa. Tu kieliszek, chlup! Dla kurażu Ten młody gangster jest na co dzień na bezpłatnym stażu +4822
100%
A na co dzień milczy z Mieszkiem i Chrobrym Tu w stolicy gdzie stoicyzm niebezpiecznie niemodny +4822
100%
Znajdziesz mnie tam gdzie +4822 W mieście dziewczyn, które noszą Nike Roche za dnia +4822
100%
Dziwny nastrój tu się kręci po mieście Chce opisać to w piosence, to już trzecie podejście +4822
100%
Tutaj ma pan moje dane jak je chcecie to bierzcie, huh? Tylko, Panie Władzo, zmieńcie podejście +4822
100%
Daj opiękę. Całuj mnie jak Honecker Daj mi spokój, mam zły humor gdy podnoszę powiekę +4822
100%
Czasem WWA mi opór przypomina kobietę Ulice to jej tatuaże, ja ją proszę o rękę. Będzie wesele +4822
100%
W tych klubokawiarniach Czysta wóda pita w brudnych palarniach +4822
100%
To te noce kiedy za oczami noszę diabła Znajdź mnie tam gdzie +4822 +4822
100%
Idę ulicami, gapiąc się na panny hoże Czarne płaszcze, czarne rury no i czarne "Roshe" 6 zer
100%
Rozbity iPhone 6, choć zarabia marne grosze Nie pytam skąd ma hajs, jeśli chce tańczyć to bardzo proszę 6 zer
100%
Jak początek miesiąca to "Grolsche", koniec miesiąca to "Łomże" Mama pyta czy chcę jakiś przelew, mówię: ‘Bardzo proszę’ 6 zer
100%
Barman pyta mnie czy polać jeszcze - bardzo proszę! 6 zer
100%
Ktoś mnie pyta z kim tu jestem Ktoś inny mnie pyta czy chcę w pysk, mówię: ‘Bardzo proszę’ 6 zer
100%
Wyrastają guzy, niby Karkonosze Jestem ateistą, ale niech mi dobry Pan pomoże 6 zer
100%
Zobaczyłem wszystko, chyba wrócę i się spać położę Barman pyta czy chcę jeszcze - bardzo proszę 6 zer
100%
W tym pokoleniu, na umowie - zleceniu Nie gada się o przyszłości i ZUS-ie, ubezpieczeniu 6 zer
100%
Ale, ale, idę na balet i żyję wspaniale Sobie zapalę i wypiję, żeby zalać te żale 6 zer
100%
Na Facebooku same sześciopaki, koledzy przechwalają się jak jakieś przedszkolaki 6 zer
100%
Ludzie raczej słabi są, ja to słabo znoszę Czarne dziury się podają za polarne zorze 6 zer
100%
Kto Fifiemu poda rękę kiedy zaniemoże? Barman pyta czy polać kolejkę, mówię: “Bardzo proszę” 6 zer
100%
Wiosenny piątek, jadę nocą na tym Veturilo Nie powinienem, bo wypiłem to czerwone wino 6 zer
100%
Zamiast czarnej limuzyny zbity pysk, duże czarne limo Nie szukaj Scarlett, jak nie jesteś Rudolph Valentino 6 zer
100%
To jest Polska, tutaj stale zimno Ten kabriolet chowaj, ziomki momentalnie gwizdną 6 zer
100%
Mózg jak karabin, mógłbym zabić kogoś, zgładzić myślą Ciągle w pogoni za tą straszną liczbą, czyli sześć zer 6 zer
100%
Węże buszują w raju, więcej łatwo chwytać ten owoc I zagryźć nim zimną wódkę by milej ci było moknąć A mówiłem ci
100%
W tym kraju ciągle mży oraz pada Krople brudnego deszczu zdobią szyby brudnego Saaba A mówiłem ci
100%
Przebiega stado młodych wilków. Wzrokiem szuka Kebaba Byli w Enklawie, ale była dosyć nudna zabawa A mówiłem ci
100%
K***a, no dramat, słabe koko no i nuta tam słaba A teraz głodni jakby właśnie im się skończył Ramadan A mówiłem ci
100%
Nikt nie powiedział im: “Nie łaź ulicami po nocy Bo gdy gasną latarnie to ci panowie są wrodzy i biją A mówiłem ci
100%
"Poproszę ostry lawasz."
Brać z jakimkolwiek innym sosem to jest mocny blamaż
A ci panowie to wrogowie, to ich nocny baraż
A mówiłem ci
100%
“Widzisz. To była zgrabna dziewucha
Zarówno miała na czym usiąść jak i miała czym chuchać
I w ogóle jakaś taka mądra, chyba chciała mnie słuchać!
A mówiłem ci
100%
To nie jest Animal Planet, lecz dziko wywija foka I tańczy w tej ciasnej kiecce jak ‘Livin’ La Vida Loca’ A mówiłem ci
100%
Wiem co myślicie. Czemu jej tutaj nie ma? Żaden z was jej nie widział, więc w ogóle co to za ściema? A mówiłem ci
100%
Okej. Już tłumaczę. Zjawił się taki facet Marynarka Versace. Rubin sygnetu się świecił jak na Żylecie race A mówiłem ci
100%
Patrzy na mą damę mówiąc "Jestem ----, a ty?” I koniec naszej znajomości, bowiem poszła z nim A mówiłem ci
100%
Nie słuchaj tej s**i. Kocha się we mnie Bo ja jestem dębem, a oni to wióry A mówiłem ci
100%
Jestem rekinem, co pływa słonymi wodami, choć serce ma słodkie Nikt nie rozumie mnie, fatalnie czuję się A mówiłem ci
100%
Ty jesteś mądra i piękna. Widzę to w twoich oczętach Że ty przed nikim nie klękasz i że nie oszuka cię byle krętacz A mówiłem ci
100%
Ktoś inny płytę o mnie wydał, na mnie robi kabonę O, tutaj stanie pan, za bramą. Już jesteśmy pod domem A mówiłem ci
100%
Gdy pochylasz się nad cienką kreską Czy twój ojciec podejrzewa gdzie jest jego dziecko? A mówiłem ci
100%
Zgłaszaj nieprzygotowanie Nie pomogą wszystkie ściągi świata na kolanie A mówiłem ci
100%
Będzie pała jak ta lala, nie mów o tym mamie Tata cię nie uczył, bo oglądał losowanie A mówiłem ci
100%
Tyle uciech. Całą duszę on tym hordom oddał Chciał uciec, ale w końcu się tym Polkom poddał A mówiłem ci
100%
Wracam i widzę awizo Awizo, awizo Awizo
100%
Wsadzenie mnie do celi na wieki jest waszą misją NIPy, PINy, PESELe, ja wcale nie jestem liczbą Awizo
100%
Więc, panie listonoszu, sio, chcesz to wracaj z policją Parę mandatów, parę stów za hece z Q i Partyką Awizo
100%
Będę przestępcą, chyba zacznę robić skoki na boku Kroję sobie bogaczy jak Robin w zielonym szlafroku Awizo
100%
Wracam i widzę nowe awizo Ja znowu nie mam kwitu, kupiłem drogie chorizo Awizo
100%
Aha. Znowu nie mam na życie, wszystko wydałem na humus Ty jadłeś byle co a widać że apetyt ci urósł Awizo
100%
Podczas gdy jadłeś kanapki, szynkę, majonez babuni Ja jadłem jarmuż i bataty i prażone halloumi Awizo
100%
Malinowe pomidory leżą dwa na stole Mógłbym mniej wydawać forsy, ale płakać wolę Awizo
100%
Jakieś pół wypłaty poszło mi na guacamole Bo w Piotrze & Pawle cztery awokado,­ dwa patole Awizo
100%
Taco. Jedyny raper, który robi moussakę A gdybym mniej gotował mógłbym zostać drugim Tupakiem Awizo
100%
Lecz nie mam czasu na to wszystko, jestem TurboTłumaczem Czy chce grać koncert? Zaproponuj jakąś sumę. Zobaczę Awizo
100%
Miałem tróję z podstaw przedsiębiorczości “Nie wydawaj, żyj oszczędnie” ­ ciągle szepcą dorośli Awizo
100%
Moje rapy dzień w dzień w tej studenckiej rozgłośni Gdzie moje tantiemy, żarcik, Puoć, weź mnie podgłośnij Awizo
100%
Sprawdź czy kury miały wolny czas na fajne wędrówki Wołowina? Czy przed śmiercią życie bajką dla krówki? Białkoholicy
100%
Białko jedz od razu po treningu No a sam trening rozpoczynaj zawsze od stretchingu Białkoholicy
100%
No a tak patrzę na kolegę, a tu kolega śpi Bo pewnie cukru jesz za dużo, wyrzuć colę za drzwi! Białkoholicy
100%
I tak bredził i mi truł przejęty Ciągle dawał rady i polecał suplementy Białkoholicy
100%
Ile w k***inie błonnika? Aa... Zero gram Tydzień temu coś zmyślał. “Już nie robię tego od dzisiaj!” Białkoholicy
100%
Hantel w dłoni potem mają kielon tam W drugiej popita. ile w coli błonnika? Zero gram. Białkoholicy
100%
Wszyscy ekspertami są z zakresu dietetyki I cielesności. I sportu. I praw fizyki Białkoholicy
100%
Pokolenie lifehackerów, każdy zna te triki To wszystko bardzo proste Filip, to jest małe miki Białkoholicy
100%
Dzisiaj ten kolega miał ćwiczenia interwałowe Potem w szatni w smrodzie potu zjada zimne schabowe Białkoholicy
100%
W lustrze obserwuje bice swoje Ja dobrze wiem, że potem kupi w kiosku Viceroye Białkoholicy
100%
A potem z żoną wychla mało dietetyczne napoje Potem na kebab a w niedzielę zjedzą pizzę na dwoje Białkoholicy
100%
To niełatwe przecież kultywować ciało w stolicy Bez przerwy białko i alkohol. Sami białkoholicy Białkoholicy
100%
Białkoholików ja tu stale widzę.. Co węszą biel jak Scooby Doo węszy tajemnice Białkoholicy
100%
Nie jesteś tutaj z własnej woli tylko za namową Ty chciałeś zostać w domu, ktoś cię zabrał na Karową Białkoholicy
100%
Ziomek chce popity, syczy, harczy, błaga o sok Lecz ta dziewczyna co podoba ci się teraz włosy splata na kok Białkoholicy
100%
Tamci myślą, że to Miami Vice człowieku Wielcy bossowie tu balują za hajs kolegów Białkoholicy
100%
Połowa ludzi to GIFy w kółko powtarza swe błędy Druga połowa stoi w miejscu, to kraj JPG'ów Białkoholicy
100%
WWA jest rajem sępów Rozwodzą się ze stylem i nie płacą alimentów Białkoholicy
100%
Słuchaczu. Każdy gra tu, ja i ty na widowni Każdy gada ile czasu spędził dziś na siłowni Białkoholicy
100%
Tylko ziomek weź kolegom tu się przypatrz i policz Że cztery piąte z nich wygląda tak jak Michał Milowicz Białkoholicy
100%
Jarzyna miał urodziny, pojechałem na Młociny Rano kac dopiero przyszedł, gdy mijałem Wawrzyszew Następna stacja
100%
Stale pijany, mijam stare Bielany Stale nabuzowany, w starych ubraniach, stale zaspany Następna stacja
100%
Powietrza wylot gdzieś przy metrze Marymont Znów nie starczyło mi na wydech, muszę wyjść na ląd Następna stacja
100%
Jedząc kanapkę, strasznie mlaszcze chłopak A to dopiero Plac Wilsona, chyba zaraz skonam Następna stacja
100%
Artysta z teką myśli, że jest Matejką, a może Banksym Ale brak mu wyobraźni, zaraz Dworzec Gdański Następna stacja
100%
Ratusz Arsenał Przedniojęzykowe „ł”, a ja cierpię katusze teraz Następna stacja
100%
Zamykam oczy i wróżę, że to już Świętokrzyska Wraz z kebabem wsiedli ludzie, mieląc mięso w pyskach Następna stacja
100%
Jak partyzant w tym smutnym jak pizda mieście Kac-gigant i pizza na tłustym cieście Następna stacja
100%
Słyszę grę na krześle, to musi być Centrum Nawet nieźle, niech ktoś werbel mu kupi i wręczy mu Następna stacja
100%
Męczy mnie ból, gdy mijam Politechnikę Jakiś typ chce moje miejsce chyba, stoi i łypie Następna stacja
100%
Pole Mokotowskie Zakonnica zasmucona czyta Słowo Boskie Następna stacja
100%
Wyjść muszę, już nie mogę dłużej Deszcze, burze od skroni po móżdżek, tu dopiero Służew Następna stacja
100%
Już wiem, znowu nie uzupełniłem płynów Butle wody wprawiam w ruch, synu, już Ursynów Następna stacja
100%
Chyba fatalnie widzę, muszę ściąć włosy Mam tego już naprawdę dosyć, mijam Stokłosy Następna stacja
100%
Wczoraj demony, chyba piłem z nimi kielich Błagały, żebym dzielił się z nimi, zaraz Imielin Następna stacja
100%
I nagle wiem, że wpadłem w tarapaty Ostatnia stacja, Kabaty Następna stacja
100%
Rodzina się pewnie modli i tęskni Pewnie na pielgrzymce są u Matki Boskiej Licheńskiej Następna stacja
100%
*Bo ten melanż trwał mniej więcej ile Kongres Wiedeński* Ale wracam, łapię metro, stacja Dworzec Wileński Następna stacja
100%
IPhone dzwoni, ale nie mam chęci na rozmowy Stoi praska dziunia w stroju disco-barokowym Następna stacja
100%
Centrum Nauki Kopernik Chłopak w dredach trzyma plecak, w tym plecaku ma zielnik Następna stacja
100%
Wciąż pijany, mar***any woń łagodzi skroń Uśmiecham się doń, wychodzi jednak jakiś bezczelny Następna stacja
100%
Akordeonista wsiadł na stacji Uniwersytet Kocha grać cygańskie rytmy, ale lubi też krzyczeć Następna stacja
100%
Daję mu dwa złote, bowiem również lubię muzykę Choć w sumie wagon metra mu rujnuje akustykę Następna stacja
100%
Mógłbym dobę tak się wgapiać w niego Zwykła podróż metrem, ile tu jest wrażeń z tego Następna stacja
100%
Ale koniec tej przejażdżki, muszę wyjść, znowu patrzeć w niebo Ostatnia stacja, Rondo Daszyńskiego Następna stacja
100%
Muszę coś zbudować od zera
Bo już nie mogę polegać na tych umowach o dzieła
Od zera
100%
Powrót do kraju i przyglądam się tym białkoholikom Sto na godzinę w raju, rano widzą saldo i kwiczą Od zera
100%
Śpiące życie trochę mi się po “Trójkącie” ocknęło Więc teraz z wami, słuchacze, mam tę umowę o dzieło Od zera
100%
Przyśpieszeń, hasztagów i więcej impetu
Ludzie by chcieli kolejnej repliki
Więc macie, koledzy ­troszeczkę tripletów
Od zera
100%
Im więcej jest fanów, tym więcej sztyletów
Zadają ci ciosy, więc robisz uniki
A życie twe staje się serią piruetów
Od zera
100%
A potem przesłuchaj od setki do zera Bo o tym w tym chodzi, że trzeba zapętlić 100km/h
89%
Komornicy gonią mnie przez całą Rzeczpospolitą A w dostarczaniu papierów do mnie tu rekord pobito Awizo
89%
Panowie bez żon, p***sy ich świerzbią Rozmawiają o kobietach, kiedy mijamy Wierzbno Następna stacja
89%
Język spotyka zęby, a tam wina posmak Ale to już ostatnia kropla, zaraz Wilanowska Następna stacja
89%
Szybki powrót z poczty, bo z Jonaszem idę na wino Ty trzymaj fason, wiedz, że to Taco, gdy widzisz awizo Awizo
86%
A teraz bądźcie cisi jak jacyś mnisi z Shaolin Bardzo mnie głowa boli, no słyszę, zaraz Natolin Następna stacja
86%
Trójkąt warszawski otoczył salony Więc jestem jak kowboj z westernu spaghetti 100km/h
83%
Razem z Rumakiem pędzimy uparcie Więc słuchaj jak śpiewam od zera do setki 100km/h
83%
Gasną latarnie i gaśnie w tych ludziach dobroć A iskra robienia burdy wybucha wtedy po stokroć A mówiłem ci
83%
Totolotka. Nie zagaduj, bo to potrwa Bęben losujący wiruje jak tobie biodra A mówiłem ci
83%
Wracam do mieszkania i widzę awizo Nie wiem jaki jest cel ich, lecz chyba mnie nienawidzą Awizo
83%
Jeśli woda, tylko mineralna niegazowana A jak pieczywo to ciemniejsze niż prezydent Obama Białkoholicy
83%
W sumie tych problemów raczej tutaj masz sporo Po paru lufach masz ochotę na te Marlboro Białkoholicy
83%
Precyzyjność jakbym kroczył po linie, zapętl epkę Na słuchawkach, no i obudź się przy mnie 100km/h
80%
Mocno biją i łapią cię gdzieś pod szyją Te bestie się strachem żywią, a jedząc twą dusze tyją.” A mówiłem ci
80%
A mówiłem ci: “Nie łaź ulicami po nocy Bo ich nerwy to pitbulle nietrzymane na wodzy i gryzą A mówiłem ci
80%
Tu masz świeży cząber, tu bazylia Tylko sprawdź czy niepryskane i pamiętaj: GMO zabija Białkoholicy
80%
Zjadaj kwasy omega 6 i omega 3 Ja cały czas je jem i nigdy nic nie dolega mi Białkoholicy
80%
O dobrym miodzie i o krowim cierpieniu O nowym wegan barze, o tym jaki szef kuchni robi w nim menu Białkoholicy
80%
Jakbym był religijny, to bym poszedł na spowiedź Ale mam kłopoty z Bogiem, myślę widząc Słodowiec Następna stacja
80%
Oddycham Wisłą. Wcześniej rok nad Tamizą Powrót do kraju, czeka na mnie całe stado awizo Od zera
80%
Kiedy za oczami noszę diabła Znajdź mnie tam gdzie +4822 +4822
78%
Podchodzi do mnie i szepce: ‘wpadłeś ty mi do oka I widzę jak na mnie patrzysz, więc ty mi libido pokaż.’ A mówiłem ci
78%
Komplementy od raperów, w sumie nie wiem co myśleć Na koncertach las rąk, strach w lesie tym niknie 100km/h
75%
Proszę cię polej mi Solpadeiny Choć dzisiaj wypiłem już cztery tabletki 100km/h
75%
Ćwierć wieku minęło Pamięć poszarpana jak obraz kasety wideo 100km/h
75%
Mój przyjaciel skończył skacowany w izbie wytrzeźwień Z menelami. Każdy z nich wyglądał jak Leonid Iljicz Breżniew +4822
75%
Widzę jednak, że niechętna, dobry panie Boże Może tamta będzie chciała, jeśli ta nie może? 6 zer
75%
Każdą tutaj gwiżdże: "Do re mi fa so la si do" To melodyjny kraj, muzykantów takich tutaj milion 6 zer
75%
Mocno gryzą i gonią aż po horyzont Te bestie się strachem żywią, a karmi je telewizor.” A mówiłem ci
75%
W ogóle to skądś cię pamiętam? Czekaj Pan myśli, że my jesteśmy cielęta? Proszę się tu opamiętać A mówiłem ci
75%
Wkładaj palto. Masz tu blanta i pal to Aż mózg ci będzie robił piruety i zgrabne salto A mówiłem ci
75%
Jakieś żytnie pieczywo. Chleby ciemne jak Akon Władam sojowym mlekiem, bo jestem soja Posejdon Awizo
75%
Znam warzywa które pobierają lekcje od roślin Sądzą, że ten blant wielce pomocny Awizo
75%
Potem cardio, kilka kilometrów biegingu Życie łap za gardło. Bądź jak bokser na ringu Białkoholicy
75%
Zapomnij o tych węglowodanach I unikaj czerwonego jeśli mięso masz w planach Białkoholicy
75%
A w źrenicach przecież widzę, że jest kumpel spięty
Bo miał dobry plan żywienia...
Szkoda tylko że się psuł w weekendy
Białkoholicy
75%
Jest problem, dobrze wiesz jaki Po paru lufach masz ochotę na te WieśMacki Białkoholicy
75%
A mówiłem ci, jaka jest następna stacja: Te sześć zer tam gdzie +48 22 Od zera
75%
Mam słowa, Rumak muzykę, pora zbudować coś z tego Czas zacząć przedstawienie. Oto “Umowa o Dzieło” Od zera
75%
Moknie za wycieraczkami tych koleżanek gromada Te ulotkowe królowe: Małgosia, Jola i Ada A mówiłem ci
71%
W tym nowym millenium Nikt nie chce gadać o niczym, tylko o zdrowym żywieniu Białkoholicy
71%
Czarny Peugeot 407 wnet przecina czarną dolinę Jadę szybko, myśli jeszcze szybciej, sto na godzinę 100km/h
67%
Nie wiem jak za pieniądz z wierszy mam zbudować rodzinę Lecz nie chcę Fryderyka. Chcę otrzymać Nobla nim zginę 100km/h
67%
Nie czuję dźwięku tego bulgoczącego lęku Jestem tu. Moje serce jest jak stado bębnów +4822
67%
Na melanżu pełno tatuażu Wąsaty chłopiec stawia szoty dzisiaj na Brutażu +4822
67%
Żeby tańczyć z tą piękną co ma cudne dziary Musi śpiewać tu z Jagiełłą i Zygmuntem Starym +4822
67%
Kawiarnie, kluby, no i klubokawiarnie Zdrajcy narodu znowu ujdą bezkarnie +4822
67%
Plączę mi się język, same dziwne zdania tworzę Będzie dwója z plusem, może trója minus, panie psorze? 6 zer
67%
Białe gówno ptaka ozdobiło czarne porsche Wewnętrzna kieszeń płaszcza zawsze w niej browary noszę 6 zer
67%
Chciałbym powiedzieć teraz, że uciekam przed policją Ale zapamiętaj: życie to nie ”Ale Kino” 6 zer
67%
Ten Pan, lider stada, no błagam, nie lada zwierz Wchodzi do środka, siada, więc każdy pan siada też A mówiłem ci
67%
"Po co ci mocny kręgosłup, ty istotko wiotka?” Huh? Panie panowie, oto motto łotra A mówiłem ci
67%
W ciągu tygodnia robią pompki potem jedzą tran 24/7 na siłowni ciągle siedzą tam Białkoholicy
67%
Teraz pociąg mija szybko stację Stadion Narodowy Kupowało się tu GTA, no i Eminema album nowy Następna stacja
67%
Ludzie by chcieli tu lepszej techniki Przyśpieszeń, hasztagów i więcej impetu Ludzie by chcieli kolejnej repliki Od zera
67%
Jakiś typek mnie szuka, twierdzi, że skradłem mu żonę No ale wiesz co mówią, znalezione nie kradzione A mówiłem ci
63%
Tyle hajsu... Pewnie mogą kupować w Almie, huh? Jadę sobie wypić wódę przy palmie +4822
60%
Mam dwadzieścia parę lat, moje plany giną Kręcę się po mieście z wiecznie zblazowaną miną 6 zer
60%
A mówiłem ci
Nie łaź ulicami po nocy
Bo gdy gasną latarnie to ci panowie są wrodzy i biją
A mówiłem ci
60%
Chciał nauczyć cię wszystkiego, co za niedorzeczność No bo... Na jednej lekcji miałaś nieobecność A mówiłem ci
60%
Tylko ty i ja i tego miasta brudne palarnie Korpo szczury tu się podlizują biurwom nachalnie +4822
50%
Moje półkule mózgu się kłócą jak dwa amory Które pokonują umysł i nie chcą mu dawać fory +4822
50%
To miasto pachnie jak szlugi i propaganda Iskierki nam lecą z głowy, gdy czubi się obca banda +4822
50%
Miałem nie wychodzić, bo zażywam antybiotyk A to miasto jest jak mąż. Miękki szept, potem twardy dotyk +4822
50%
Kawiarnie, kluby, no i klubokawiarnie Martwi królowie znowu pójdą na marne +4822
50%
W nocy szpile, dwie tequile, potem no se hablar Tracą maniery: “no, do k***y nędzy, co się pan pcha?!” +4822
50%
Boję się policji strasznie, ale wiedzcie to wreszcie To nie wojna, to relacja typu zięcie i teście +4822
50%
Ci ludzie nie chcą gadać o wpłatach na lokatach premium I polityce tych pozycji raczej nie mamy w menu 6 zer
50%
Ty, zamiast zdejmować stanik, ten kebab z folii rozbierasz? Zjadasz baraninę w cieście zamiast biodra pożerać? A mówiłem ci
50%
Oto nasz Uber. Wsiadaj do fury Nie słuchaj tych k***w. Gadają bzdury A mówiłem ci
50%
Krążą i krążą te ploty i plotki Ludzie chcą ubić rekina, bo wszędzie pływają sardynki i płotki A mówiłem ci
50%
Mówiłem ci. Nie łaź ulicami po nocy Bo te kobiety to mordercy. Panie Boże, pomocy A mówiłem ci
50%
Nie szarpnę się na Chardonnay, to nie jest celem bifora Jak chcesz szampana mogę kupić zero siedem Piccola Awizo
50%
Jeden koma trzy koła dla fiskusa w tym roku Gdzie są moje hajsy? Jestem młody Korwin w amoku Awizo
50%
Stare mandaty. Wezwania do zapłaty I pisma przedsądowe, więc sobie trafię za kraty Awizo
50%
Uczyłem się tupetu, lecz trochę mnie tupet przerósł Dookoła mnie wszyscy w hajsie pływają jak Wujek Sknerus Awizo
50%
Ale plany owych warzyw raczej niezbyt owocne A my sprzedaliśmy tysiąc płyt. Lecę na pocztę Awizo
50%
Aa. Zero zmian Takich ludzi wielu znam Białkoholicy
50%
Z zimnem ryżem. Zimne żyły. Facet biznes ma w głowie Słuchawka bluetooth. Wykrzykuje tajemnice handlowe Białkoholicy
50%
Niektórzy żyją tylko i wyłącznie dla weekendów Codziennie tuzin zaproszeń na tuzin różnych eventów Białkoholicy
50%
Jedna bestia, trza jej zdobyć sto pęset Ostry sosik plami bluzę gdzieś przy Rondo ONZ Następna stacja
50%
Brzuch burczy, nozdrza węszą niby zwierz jakiś Leży butla przecież w piasku, stary weź się napij Białkoholicy
43%
Chcą mnie wykończyć idiotki Wszędzie te Panny Migotki, A mówiłem ci
40%
Tego tu nie tykaj bo zawiera glutaminian! Tu masz tłuszcze nasycone. Ile gram? Chyba k***a z miliard! Białkoholicy
40%
Senny wokal z “Trójkąta” ciągle się niesie wybitnie Odbija echem, ale bańka hajpu kiedyś mi pryśnie 100km/h
33%
Rano zamówię "Domino's", choć miałem dietę mieć inną Niż dietę piwną. Od lutego zacznę ćwiczyć na stałe 6 zer
33%
Bo mieszkasz w Polsce, a tutaj wciąż pada deszcz Oni palą papierosy, na karkach osiada ciecz A mówiłem ci
33%
Zamówił butelkę sake i rzucił Visą Jak grzesznik co rzuca dychą na tacę A mówiłem ci
33%
Puszcza Jolene a potem pije porto do dna Wpadł w ciąg i nie wiadomo teraz dokąd pogna A mówiłem ci
33%
Słuchaj ziomek, nie chcę żadnej wymówki Jeśli robisz omlet kupuj tylko jajka zerówki Białkoholicy
33%
Same zdjęcia z siłki, jak pulsują typom wszelkie żyłki Jutro da zdjęcie z teatru, tak dla niepoznaki 6 zer
25%
Lecz to jeszcze nic. Kiedyś zejdzie milion Sześć zer. Sześć zer. To rzetelny bilon Awizo
25%
W wagonie głucha cisza zaraz Metro Racławicka Wszyscy trochę zaniedbani, każdy pas zaciska Następna stacja
25%
Smak naszego życia to wygazowane piwo Nasze romanse ustępują wszystkim harlequinom 6 zer
0%
Pal licho ten mózg ­ będziesz Iriną, a ja Ronaldo Sprawdzę czy są prawdziwe, czy silikon jak w Palo Alto A mówiłem ci
0%
TVP chce abonament, nie mam telewizora Więc nie zajmuję sobie głowy tym jak żelem żigolak Awizo
0%
Ale to weekend. To się wcale nie liczy! Choć zwykle liczy kalorie, w ten weekend mało policzył Białkoholicy
0%
I na Plażową, chyba żeś tu się postarzał o rok Łeb dudni, jakby dział się Paryż - ­Dakar obok Białkoholicy
0%
Litr wina i pół wódki I sześć szlugów byś palił i snuł smutki Następna stacja
0%
Litr wódki i pół wina Koniec lipca, za chwilę już znów zima Następna stacja
0%
Tylko, że nie chcę szerokiej publiki
Im więcej jest fanów, tym więcej sztyletów
Zadają ci ciosy, więc robisz uniki
Od zera
0%
Nie znaleziono quizów pasujących do podanych kryteriów
Rozkład punktacji
Procent ludzi z każdym wynikiem
Percentyl według liczby udzielonych odpowiedzi
Twoja historia wyników
Nie rozwiązałeś tego quizu