| tekst | tytuł piosenki | % Poprawnych |
|---|---|---|
| Odkąd zobaczyłem ciebie Nie mogę jeść, nie mogę spać Jak do tego doszło, nie wiem? Miłość o sobie dała znać Co poradzić mogę na to Że miłość przyszła właśnie dziś Że w sercu mym jest lato A w moich myślach jesteś ty | Przez twe oczy zielone | 75%
|
| Wiesz, jara mnie, jak tańczysz na stole, ale nie wziąłbym ciebie za żonę. (Aha) Myślę, co zrobimy wieczorem, ale nie dla ciebie mam pierścionek. (Aha-aha) I mówiłem, że zadzwonię, że odpiszę, potem w przeprosinach złożę życzenia urodzinowe, bo cię lubię trochę, kotek, a to niedobrze, bo mam słaby gust do kobiet. Boże. | Dopóki mi się nie znudzisz | 50%
|
| Jeśli chodzi o kobiety, nigdy nie byłem odważny Podpierałem ściany dyskoteki, a Ty jak nikt Kochasz bawić się i tańczyć, prawa w przód, lewa w tył Jeszcze jakieś piruety, wie to chyba każdy (A ja) Jestem trochę nieporadny, mogę zrobić Ci parówki I herbatę do kolacji Wlać dwa kubki, przekroić na pół kanapki Albo płatki zalać mlekiem Może z wiekiem przyjdzie ogarnianie tego typu spraw Mieszkam z rodzicami i nie mam prawa jazdy Gram w LoL-a z chłopakami, no i mam IQ rozgwiazdy I nie wiem, jak Cię zdobyć, no bo mój status gwiazdy Mało Cię obchodzi, wolisz Dioxa z HiFi Bandy A ja chciałbym Cię mieć, ale wstydzę się zagadać Może usłyszysz w Uberze to albo w tarasach Chciałbym Cię mieć, ale wstydzę się zagadać Dlatego piszę ten tekst, bo byś się nie dowiedziała, że... | Kiss cam | 50%
|
| Dziś walimy na całość damy wielką banię Nie ma czasu na smęty i na dołowanie Jest impreza u Cygana my musimy tam być Hej Można będzie do rana chillować i pić ho Ktoś już wezwał gliny chyba jadą tu Trzeba polać im karniaka są do tyłu znów Budź Łysego on ich przecież tutaj wszystkich zna Łysy nie chce wstać Niech go trafi szlag hee | bania u cygana | 42%
|
| Opowiem Wam historię z mego życia Mały epizod wyjdzie dziś z ukrycia Cztery kobiety które wiele dla mnie znaczą Odkrywam karty niech wszyscy to zobaczą | Cztery osiemnastki | 42%
|
| Mam jedną pie***loną schizofrenię Zaburzenia emocjonalne, proszę puść to na antenie Powiem ci, że to fakt, powiesz mi, że to obciach Pi***olę cię i tak rozejdziesz się po łokciach | Jestem Bogiem | 42%
|
| Światło zgaś, zamknij drzwi Na początek, na początek Lady Pank puszczę ci Tylko nie z ostatnich płyt Jedno z nas będzie dziś Nieprzytomne, nieprzytomne Jutro nam będzie wstyd Teraz tańcz, nie mów nic | Środa czwartek | 42%
|
| l bogacz, i dziad Tu są za pan brat l każdy ma uśmiech na twarzy.. A panny to ma Słodziutkie ten gród, Jak sok, czekolada i miód... l gdybym się kiedyś Urodzić miał znów, To tylko we Lwowie! Bo szkoda gadania, Bo co chcesz, to mów Nie ma jak Lwów! | Tylko we Lwowie | 33%
|
| Ej, cały czas błądzę, ale staram się szukać wyjścia (ohh) Wczoraj nieistotne, po to dzisiaj jest by wykorzystać (ohh) Wjechałem all black, no to raczej żegnam, a nie witam (ohh) To będzie pogrzeb, trumny same będą się zamykać Ej, przynoszę wreszcie nie CV, a kwit Ej, mam dwie prawe ręce jak Billy the Kid Ej, włożyłem w to serce jak Braveheart Teraz mogę sobie leżeć na boku jak sześcian Kiedy byłem na zakręcie miałem z czego skręcać (ohh) Na kierę kładę dłonie, chciałbym wyjebać na miesiąc W mojej stajni trzymam konie, mam ich czterysta pięćdziesiąt Krąży o mnie wiele legend, kiedyś ja będę legendą Póki co przemierzam prerię, wiem, że nic nie jest na pewno | Billy kid | 25%
|
| Złe kilometry dzielą nas Lato umiera, jesieni czas W blaszany daszek tłucze deszcz A w mojej głowie wciąż ktoś jest Więc gdy wspomnienia męczą Cię Wracają myśli, krótkie dnie Zobaczyć jeszcze raz... | Jej czarne oczy | 25%
|
| Teraz już wiem, gdy smutno mi i źlе Ona pojawi przy mnie szybko się I wnet uleczy sеrce duszę mą Czaruje mnie dziś swoją sexy grą A gdy zadziała jej wspaniała moc Namiętną stanie się najbliższa noc Bo w naszych sercach dzika miłość tkwi Kochanką moją jesteś właśnie ty | Za oknem deszcz | 25%
|
| Miejsce – Polska, system – samowolka Cel to forsa, w tym tkwi sekret Biorę, co los da, życie made in Polska To jest moje miejsce, bo kocham to miejsce Miejsce – Polska, system – samowolka Cel to forsa, w tym tkwi sekret Biorę, co los da, życie made in Polska To jest moje miejsce, bo kocham to miejsce | Kochana Polsko | 17%
|
| Nikt nas nie powstrzyma To siła z popiołu i klęsk Zawsze do przodu Dostarczamy wrogom milionów powodów do łez Zostawiamy trwogę i lęk Podsycamy ogień jak tlen Kompania braci stworzenie do walki Od lat mamy w sobie ten sen | Polska siła | 17%
|
| Słyszę beat tylko chwilę
To co tu nawinę, to płynie prosto z serca
Jestem młodym skur****nem je*ie mnie z ich stylem
Dla nich tu nie ma miejsca
Się znam na ekonomii, znamy rynek, znamy skalę
Je*ać co nas zabija, muszę być swym ideałem
Jestem zdolny do tego, co wam się nie mieści w pale
Z każdym dniem czuje chęć, żеby pchać to gó*no dalej
North Face bag kiedyś zamiеnię na Goyard
Jesteście w tyle, nas niedogoniat
Siedzę w tym po uszy
Nad prawem ponad
Wiem, jak tym gó**em poruszyć
Nie chcę słyszeć twoich porad
Jestem na innym etapie
Mam już w ch*ju czy to sprawdzą
Malarzsosa, heeey, mam to
Wje**łem do dechy gdy zgasło czerwone światło
Będę jechał przed siebie, póki nie zrobi się jasno | Dash | 8%
|
| Urodzony w trakcie ataku, zamek w Olesku,
Tak też ducha walki wszczepiono małemu dziecku,
Szacunek do wroga, walka z Turkiem honorowa,
Szacunek zdobyty czynami i wiarą w Boga
Tak po śmierci brata ta nienawiść do Tatarów,
Z dnia na dzień nadzieje z Janem łączy cały naród,
Najlepszy dowódca leje Turków pod Chocimem,
Sułtan zapłakany, nie wierzy, oczy ma sine
Jak widać ilość nigdy nierówna jakości,
Jan III Sobieski największy dowódca Polski,
Jan III Sobieski zwycięski, nie było klęski,
Zawsze padał orzeł, u niego nie było reszki
Powiedz, mi jak słodko jest umrzeć za Ojczyznę,
Powiedz, jak prawdziwie jest walczyć jak Achilles,
Nadchodzi Husaria, w natarciu Bogurodzica,
A szczęście zwiastuje w niebie biała gołębica | Jan III Sobieski | 8%
|