Przewiń w dół, aby zobaczyć odpowiedzi i więcej statystyk ...
Tekst
Odpowiedź
W siódmym wagonie widziałem nauczycielki
Patrzą jakoś z góry, budują mur wielki
Tłumaczą tym z ósmego, że umysł trzeba mieć tęgi
Że to jedyny sposób na zarobienie pengi
Jacuś
Kupiłem balsam, żeby wygładzał mi pierwsze zmarszczki z twarzy
Kupuję majty, Burberry krata, aby być panem plaży
Kupiłem nową rzecz, niosę do domu tę nową rzecz, zmienia się nocą w rzecz
W kolejną znowu rzecz! Zostałem oszukany...
Taco Hemingway
Nie chcę Cię słuchać
Nie chcę tu stać
Pojedźmy gdzieś i ściągnij z siebie płaszcz
Ja się zajmę resztą warstw
Widziałem serial, wiem jak
Dawid Podsiadło
Koncerty popołudniowe
Pełne bezmózgów w służbie porządkowej
Patrzą wokoło bo swędzą ich ręce
Kochają bić coraz więcej i więcej
Kult
Nie przyglądasz się
Obok mego ciała ptaki wiją gniazda
Płacze na mnie deszcz
Leżę tu jak Laura. Nawet nie myślałam
Daria Zawiałow
Egzaltowana panna, jadę do niej w 304
Jestem Sheldon z Misery, nadzieja jak konfetti
To ta znana zabawa typu Tom i Jerry
W kotka i myszkę, mówi do mnie „daddy”
Schafter
Włączam piano Hani Rani, biorę szamę z Benihany
I chilluję z bandą, a właściwie z dwoma kolegami
I rozkminiamy jaki los był kiedyś pojebany
Właściwie teraz też jest jeszcze pojebany trochę
Quebonafide
Nie zobaczysz moich łez, nie zobaczysz łez
Biały śnieg pada na czarny bez, ya
Na moje sumienie znowu kapie brudny deszcz
Przed ich złym spojrzeniem nie ochroni Gore-Tex, nie
Dziarma
Chodzę w pomiętych ubraniach na ważne spotkania
Na dzikich zachodach francuskie śniadania
Na białych salonach – czarna marynara
Czerwone dywany, dziewczyny zadbane
Kukon
Chce zapomnieć o wszystkim wiec dolewam, dolewam, dolewam, dolewam
I tłumacze jak każdy się wiesz to nie tak, to nie tak, to nie tak, to nie tak
Kuban
Ścinam przez żaluzje na okolicę
Ona milczy głośniej niż krzyczę
Chcę ją lekko musnąć w policzek
Zostawia mnie, a obok ciszę
Słodkie życie, słyszę bluzgi jej pod prysznicem