| Fragment Utworu | Tytuł Utworu | % Poprawnych |
|---|---|---|
| Musisz mnie sklejać wciąż na nowo, jestem stale porwany. Ty jesteś snem, wokół koszmary, jestem stale zaspany. | 900729 | 100%
|
| Drga mi grdyka Nie słyszę, bo gra muzyka. | Marsz, marsz | 100%
|
| Jestem tu, byłem tam Zresztą w sumie, kto nie był? | Marsz, marsz | 100%
|
| Szukam Cię po szot-barach. Z dziewczynami wyglądacie jakbyście były na Oscarach. | Marsz, marsz | 100%
|
| Wiążesz włosy w cebulę i pewnie świat Cię denerwuje jak Alutka Jędrulę | Marsz, marsz | 100%
|
| Szukasz zapalniczki, ja bym dał Ci ogień i nękał wzrokiem, jak proboszcz, który g***ci Bogiem | Marsz, marsz | 100%
|
| (Byłem tam) Zresztą w sumie, kto nie był? Jest tu cała WWA, z wyjątkiem Ciebie. | Marsz, marsz | 100%
|
| Nie mam ciebie, nie mam nic, tylko teksty. Które w mym notesie ciągle gryzą się jak wściekłe psy. | Mięso | 100%
|
| To miasto pachnie jak mięso smażone w piekle. Czterdziestoletni przechodnie wciąż węszą i patrzą wściekle. | Szlugi i kalafiory | 100%
|
| Nagie nogi w szpilkach, ciekawe co na to tatko. Przechodzę na czerwonym, będzie mandat. Kozacko. | Trójkąt | 100%
|
| Wracam na Krakowskie i upadam, już sam nie wiem na co. Słyszę tylko śmiech tych dziewczyn głupich i grubych jak Grzegorz Lato. | Trójkąt | 100%
|
| Chciałbym chwilę pomilczeć, ona ma słowotok. Tamta dziewczyna ciągle piszę, Chryste, po co to? | Trójkąt | 100%
|
| Mury wokół Twego serca legną. Ja umrę dziś, a Ty ze mną. | Wszystko jedno | 100%
|
| Leci za Księciem, raz dwa. Już czeka na nich taksa. Napięcie ciągle wzrasta. Wsiada więc ta niewiasta. | Wszystko jedno | 100%
|
| Teraz jego nozdrza dyszą jak dwa czarne byki. Najpierw były czułe słowa, potem koszmarne krzyki. | Wszystko jedno | 100%
|
| Mury wokół Twego serca legną. Ja umrę dziś, a Ty ze mną. | Wszystko jedno | 100%
|
| Zabrakło papierosów. Doszła do wniosku, żeby zagadać dżentelmenów niemówiących po polsku. | Wszystko jedno | 100%
|
| Każdy król kiedyś upuści swoje berło. Wszystko jedno, wszystko jedno. | Wszystko jedno | 100%
|
| Mury wokół Twego serca legną. Ja umrę dziś, a Ty ze mną. | Wszystko jedno | 100%
|
| Cierpliwość tracę i zdrowie, bo znowu ta ruda pisze. A kiedy znowu mnie dorwie, znów udam że jej nie słyszę. | Trójkąt | 93%
|
| A nasze koleżanki, piękne jak lalki Barbie pod koniec tańców wyglądają jak laleczki voodoo. | Wszystko jedno | 93%
|
| Wszystko jedno, wszystko jedno. Bierz go, jedz go, kiedy leży jak drewno. | Wszystko jedno | 93%
|
| Biały proch Ci leci na czarne szpilki Pewnie wciągasz biel, jak kiedyś wciągałaś Big Milki | Marsz, marsz | 92%
|
| No, mon dieu, wciąż kochasz mnie, ja w to nie wątpię, Chociaż w zeszły piątek przecież poszłaś za tamtym Piotrkiem? | Marsz, marsz | 92%
|
| Gdy Ciebie widzę momentalnie zamiast mózgu mam dziurę Chcę z Tobą chadzać po knajpach, zamawiać kuskus na spółę | Marsz, marsz | 92%
|
| Tragicznie zakochana... Pocieszyłbym Cię, ale muszę iść do domu, żeby chlać do rana | Marsz, marsz | 92%
|
| Potem myślę: “Chrystus, dlaczego muszę być tu”, ale trzecia tequila zabija poczucie wstydu. | Trójkąt | 92%
|
| Każdy król kiedyś upuści swoje berło. Wszystko jedno, wszystko jedno. | Wszystko jedno | 92%
|
| Ciebie znowu nie było Gdybyś nie istniała, miastu by wygodniej się żyło | Marsz, marsz | 91%
|
| Już przestało padać i na miasto pełzną glizdy. Pewnie wszystkie też na randkę z tobą. Co za p***y. | Mięso | 91%
|
| Od szaleństwa ciut-ciut, w mózgu chłód i brud. A serce trzęsie się jak epileptyk. | Mięso | 91%
|
| Niechaj wejdzie wewnątrz, wpuść go wewnątrz. Prosto w krew, serce i sedno, wszystko jedno, wszystko jedno. | Wszystko jedno | 91%
|
| Najpierw - narkotyki, potem - czar muzyki. Butlę porto chwycił i jedną czwartą wypił. | Wszystko jedno | 91%
|
| Szuka Księcia. Gwoli rymu damy mu na imię Piotrek. | Wszystko jedno | 91%
|
| Widzi to Piotrek i zamawia Taxi Grosik myśląc jeszcze jakim trunkiem koleżankę ugości. | Wszystko jedno | 91%
|
| Butla się tłucze o chodnik Idzie jakaś para do taksówki, chyba to Grosik | Marsz, marsz | 90%
|
| Siedzę dwie godziny w Planie B sam. Miałaś już być moją żoną, ale dalej bez zmian. | Mięso | 90%
|
| Moje kiedyś zdrowe płuca produkują gwizdy. Klekotanie, szumy, świsty. Piłem gin przed wizytą internisty. | Mięso | 90%
|
| To miasto pachnie jak szlugi i kalafiory. Dzieciaki tankują wódę by upić swoje upiory. | Szlugi i kalafiory | 90%
|
| Wszystko jedno, wszystko jedno. Bierz to, chlej wciąż, potem legniesz jak drewno. | Wszystko jedno | 90%
|
| Oto przechodzą obok niej, panie panowie, co za scena! Piotrek kiwnął głową i powiedział „O, siema!” | Wszystko jedno | 90%
|
| Pluję pasją, ty tej pasji nie czujesz i zachowujesz się jak nie ty i ta maska cię psuje. | 900729 | 89%
|
| Ja nie sypiam. Łykam energetyki, widzi pan, no jak mam sypiać, gdy wszędzie przeklęte krzyki? | Mięso | 89%
|
| Przecież widzę, że widzisz co ci tu piszę, więc jutro spiszę to wszystko i wszystko to upublicznię. | Mięso | 89%
|
| Wsiadam w taksówkę, płynę z kierowcą w dymie. Palimy szlugi. Wysiadam przy Nowej Jerozolimie. | (Przerywnik) | 89%
|
| o Lechu no i o Lechii, Cracovii, PZPNie. Mam wrażenie że od roku jestem wiecznie w terenie. | (Przerywnik) | 89%
|
| I w sumie nie obchodzi mnie nic. I w sumie raczej dosyć chce mi się pić. | (Przerywnik) | 89%
|
| Panie władzo, ja tu tylko tańczę. Panie, panie, panie władzo, to są tylko tańce. | Szlugi i kalafiory | 89%
|
| Ten biały kruk... Szybko przypadłaś mu do gustu. Czerwona szminka, czarna szpilka, czerwień wina w mózgu | Wszystko jedno | 89%
|
| Czar się ziścił, aha, czar się ziścił. Ona jak sarna piszczy, a on tę sarnę zniszczy. | Wszystko jedno | 89%
|
| Ona wychodzi, on dostrzega jakąś butlę rumu. Czy pić coś jeszcze? Chyba musi iść zapytać chóru. | Wszystko jedno | 89%
|
| Wbijam tam z grubej rury Upijam się, mówię bzdury | Marsz, marsz | 88%
|
| Latacie po mieście jak Bójka, Bajka, Brawurka Dźwigając swoje atrybuty: wóda, szampan, bibułka | Marsz, marsz | 88%
|
| Lubisz muskulaturę, Gestykulujesz, jakbyś znów zdawała ustną maturę | Marsz, marsz | 88%
|
| Życie to stek bzdur. Z tymże ja poproszę krwisty. Nie odbierasz telefonu, więc wysyłam listy. | Mięso | 88%
|
| Byłem we wszystkich Kebab Kingach no i Bobby Burgerach. Pytałem taksówkarzy dokąd młodych wozi się teraz. | (Przerywnik) | 88%
|
| Moje płuca znów dygoczą i wirują walcem. Mleko, miód w tej krainie, która zwykle płynie dymem i smalcem. | Szlugi i kalafiory | 88%
|
| Wszystko jedno, wszystko jedno. Bierz to, chlej wciąż, potem legniesz jak drewno. | Wszystko jedno | 88%
|
| Nagle cichnie muzyka, Piotrek ślinę przełyka. Bo w jego głowie wielce szybka matematyka. | Wszystko jedno | 88%
|
| Taksówkarz ględzi mi, że los ma kiepski. Ale ja słyszę śmiech tych głupich i grubych jak Tomaszewski. | Trójkąt | 87%
|
| Moi znajomi robią biznes a ja wciąż jestem nikim. Cywilizują się nagminnie, a ja wciąż jestem dziki. | 900729 | 86%
|
| Dzikie, jak pustynne kresy, stepy, tajga i dżungla, A Twoje rzęsy wobec mężczyzn są, jak łańcuch dla kundla | Marsz, marsz | 86%
|
| (Z trzysta). Wciąż idę dalej i czuję już Wisły brud. Szlugi, mocz, wóda i pot. To dziwny smród. | Trójkąt | 86%
|
| i chęć na biel. On jest fanem White Stripesów, więc zaprasza do siebie, tu mało miejsca do tańców. | Wszystko jedno | 86%
|
| A te hieny znów szczekały zamiast wejść na mój szczebel. Zamiast się jąkać Joachim, lepiej wejdź na mój le-level. | 900729 | 85%
|
| Stoi z jakąś inną dupą, która wódę mu nabywa. Idą w stronę Kredytowej, tam się trop urywa. | (Przerywnik) | 85%
|
| Mój telefon na mnie krzyczy, ja widzę że pisze znów. (Chyba). Złapię taksówkę. Wydałem już kilka stów. | Trójkąt | 85%
|
| Miasto betonu i pogubionych telefonów. Idę ścieżką usłaną szklanym szronem iPhone’ów. | Szlugi i kalafiory | 83%
|
| W Warszawie trzeba być atletą to przede wszystkim. Rozmowy z tym bramkarzem kotletem spełzły na niczym. | Trójkąt | 83%
|
| Wybrały się do klubu z koleżankami z UW. Wzięły po parę buchów i oczekują cudów. | Wszystko jedno | 83%
|
| Biegam po mieście i cię ścigam bez przerwy. Biegam jak kurczak bez głowy, albo jak piłkarz z rezerwy. | 900729 | 82%
|
| Wchodzę do studia… Ostatni wdech.
| 900729 | 82%
|
| Gorzka, ruda chmura znowu kropi Zastanawiam się co robisz i gdzie teraz stawiasz kroki, | Marsz, marsz | 82%
|
| Trzy godziny w Planie B sam. Miałaś już być moją żoną, ale dalej bez zmian. | Mięso | 82%
|
| Otwórz tylko usta i zawartość wlewaj wewnątrz. Prosto w krew, serce i sedno, wszystko jedno. | Wszystko jedno | 82%
|
| W tym mieście tango to frykas, Panowie owocowi chcą bananem mango dotykać | Marsz, marsz | 81%
|
| Ja i koledzy oświadczymy Wam się od zaraz, Choć stanowimy pewnie jakąś bandę c**t dla Was. | Marsz, marsz | 80%
|
| To nie komedia. Antygona ma wzór wam dać. Tutaj ma być tragedia. Obok antyczny chór ma stać. | Mięso | 80%
|
| Opuszki twarde jak łuski. Byłem w Syrenim Śpiewie i na Powiślu wśród grafitti o Wiśle no i Widzewie, | (Przerywnik) | 80%
|
| może czterech tygodni no i szkicuje konspekt. Co za pech, Piotrek ma też całe stado gąsek. | Szlugi i kalafiory | 80%
|
| Najpierw znika poczucie rytmu. Ale myślę: “cóż, może będzie jakiś zysk tu. | Trójkąt | 80%
|
| Wszystkim parkiet zbrzydł już, ja nie muszę kryć już, że alkohol tańczy ze mną walczyk po walczyku. | Trójkąt | 80%
|
| Najpierw tańczy tango, potem coś inspirowane sambą. Wiruję w dół Karową, by wrócić na górę Tamką | Trójkąt | 80%
|
| Istny cud, my tu fit, jogurty i pitny miód. A tam nikt nie oszukuję się wcale i tli się szlug. | Trójkąt | 80%
|
| Panience chce się klaskać. Mieszkanie w centrum miasta? Dałaby się pochlastać, żeby tu spać. | Wszystko jedno | 80%
|
| Skóra owcza, apetyt wilczy. Rano zrzuci to na butle wina, a pił trzy. | Wszystko jedno | 80%
|
| Otwórz tylko usta i zawartość wlewaj wewnątrz. Prosto w krew, serce i sedno, wszystko jedno. | Wszystko jedno | 80%
|
| W tym kraju, w którym każdy chłopiec jest jak mielony kotlet. Dla niej on to mniej więcej Jude Law. | Wszystko jedno | 80%
|
| Uśmiechając się pięknie łapie tamtą za rękę. Kilka kroków w przód i wsiadają do Grosika. | Wszystko jedno | 80%
|
| Naszej bohaterce się łamało serce nieraz. Ale to, co widzi teraz ją zabija niemal. | Wszystko jedno | 80%
|
| Mnożę te pieśni, mejoza mitoza, i wrzeszczę jak jakiś ogromny dinozaur. A kiedy odejdę to ma być żałoba, bo ja i mikrofon: tupolew i brzoza. | 900729 | 79%
|
| Ile minęło sekund? No maks trzy On bierze tamtą drugą i ją wrzuca do taksy. | Marsz, marsz | 79%
|
| Oczekiwały cudów, nie spodziewały się brudu. Chciały przebojów, ale słyszą tylko łubu-dubu. | Wszystko jedno | 79%
|
| Czy iść się z panem bratać z dala od tego tłumu? Pora na antrakt, chyba trzeba się zapytać chóru. | Wszystko jedno | 79%
|
| 900729, tak zaczyna się mój PESEL. Znowu wąsy mam jak PSL; skórę, kurtkę i sweter | 900729 | 78%
|
| Boję się, że cię zobaczę, więc topię w drinkach te nerwy. Nerwy ze stali mam. Choć chyba nie tej nierdzewnej. | 900729 | 78%
|
| Me serce znów za mną tęskni, bo znowu te lufy łykam i całe od kul dziurawe, i jak Rambo kuśtykam | Marsz, marsz | 78%
|
| Jestem tu, powiedzieli mi, że wyszłaś o pierwszej, a Twoje usta się błyszczały, jak lipcowe czereśnie. | Marsz, marsz | 78%
|
| Piotrek to dla wielu kobiet jest łakomy kąsek. I mnie cała sytuacja wpędza w ostry kompleks. | Szlugi i kalafiory | 78%
|
| Każdy król kiedyś upuścił swoje berło. Wszystko jedno, wszystko jedno. | Wszystko jedno | 78%
|
| Pisała siedem dni, teraz się boi, że ten Piotr pękł. A dla niej on to filet mignon. | Wszystko jedno | 78%
|
| Jestem tu, byłem tam Poszłaś z koleżankami na tych nogach, | Marsz, marsz | 77%
|
| A wspomnienia gonią mnie jak ta linijka z “Beksy:. Dałem ci unikatowe rzeczy jak te Peweksy, | Mięso | 77%
|
| Warszawa. Rozdarta grubą kreską. Zamykam drzwi taksówki. Proszę na Mazowiecką. | Trójkąt | 77%
|
| W kraju w którym każdy chłopiec to jest jełop i oblech. Teraz widzi gdzieś go w tle, więc łapie oddech. | Wszystko jedno | 77%
|
| Odpisz, bo będę tu płakał do rana. Pojawiam się znikąd jak fatamorgana. Kontrola nad światem jest gwarantowana, więc ty będziesz Michelle, ja Barack Obama. | 900729 | 76%
|
| Me płuca lassem są skute, znowu ta astma mnie kłuje. Ja i me płuca cię kochamy a ty nas zaniedbujesz. | 900729 | 75%
|
| No a pamiętasz….
Jak mówiłaś że mnie kochasz?
Jak mówiłaś że mnie kochasz?
Jak mówiłaś że mnie... | 900729 | 75%
|
| Siedem miliardów ludzi w świecie, chyba same barany i ja, baranek boży, może możesz gładzić me rany? | 900729 | 75%
|
| Do szafy schowali vansy, powoli noszą trzewiki i poważnieją, nazywają nagle ‘moczem’ swe siki. | 900729 | 75%
|
| Szedłem za tobą i widziałem mnóstwo. (Na przykład) jak znikasz z nim tanią taksówką. (Na przykład) jak idziesz jak prawdziwe bóstwo a krok twój wyraźnie huśtany jest wódką. | 900729 | 75%
|
| Opiszę trójkąt warszawski, ja i ty, ty i ja i ten zakapior. Opiszę brud i luksus, pieniądz wydany na wódę i kawior. | 900729 | 75%
|
| Na twarzy make-up i męka. Piszę te słowa i serce mi pęka. Twarz taka piękna, że klękam. | 900729 | 75%
|
| A Ty drąc się w niebogłosy do chłopaka podchodzisz i krzyczysz coś, co sugeruje, że się znacie z przeszłości | Marsz, marsz | 75%
|
| Nie chodzi o to, że się kochasz w jakichś innych panach ale w tej szui, która miastu znana, | Marsz, marsz | 75%
|
| Życie to: Bieg przez kosmos. Trochę łez, czasem rozkosz.Potem: lepka pajęczyna w pustym portfelu. | Mięso | 75%
|
| Zwiedziłem Plan B i Barkę i z tysiąc więcej tych miejsc i zwiedzę drugi tysiąc nim się zniechęcę. | (Przerywnik) | 75%
|
| To miasto pachnie jak szlugi i kalafiory. Dzieciaki krążą po mieście, by zgubić swoje upiory. | Szlugi i kalafiory | 75%
|
| Palę mentole fajki. Zieleń paczki tej podkreśla moje zielone najki. | Szlugi i kalafiory | 75%
|
| Niechaj nam żyje prezes, to znaczy DJ klubu, Coś tam miksuje sobie i odczuwa wiele trudu. | Wszystko jedno | 75%
|
| Sarny umysł się iskrzy, telefon krzyczy i piszczy, a nasz bohater głośno krzyknął, a teraz milczy. | Wszystko jedno | 75%
|
| Usta tamte uchylone, a jej wzrok prosi o jego wnętrzności, bierze oddech i się pierś wznosi. | Wszystko jedno | 75%
|
| bo wszystkim szczęśliwym ludziom planuje dzisiaj coś urwać. I wszystkie te ząbki śliczne chodniczkiem się będą turlać, | Mięso | 74%
|
| Znowu jej nie ma, więc kroczę do domu. Kroczę tu sam, więc wygadam się tobie, bo w sumie nie wiem komu. | Szlugi i kalafiory | 73%
|
| Jestem Piotr, ale mówią na mnie Łotr. Dosyć długo mam ten alias, ale nie wiem w sumie skąd. | Trójkąt | 73%
|
| Okej, za daleko, Ale chyba się zatrułem znów nóżkami z galaretą | Marsz, marsz | 71%
|
| Słyszę imprezowiczów rozmowy i lepkie rzygi i jeszcze mi skrzypek gra coś pod oknem, choć nieźle skrzypi... | Mięso | 71%
|
| lecz życie jest coraz szybsze i czmycha z moją kobietą. Olej sypianie, spanie zostaw szkieletom. | Mięso | 70%
|
| Twój lowelas. Rusza się jak gruba ryba. Z bratobójczo zagryzionym śledziem w gardle wóda pływa. | (Przerywnik) | 70%
|
| Z tylu osób zagaduje jej chłopca? *** rekord. Buzia jak Brodka i do dwunastego żebra dekolt. | Wszystko jedno | 70%
|
| Byłaś mi taka kochana. Dramat. Teraz się urwał nam kontakt. Wiec chodzę pijany po mieście i ledwo się mieszczę w nim, ciągle się krzątam. | 900729 | 69%
|
| Czekam na ciebie w Planie B. Będę tu czekał wieczność. Piszę, a ty ani me ani be, zrozum ranisz i hańbisz mnie. | Mięso | 69%
|
| Leje się alkohol, a w lokalu dzisiaj komplet. Nasza bohaterka wodzi za kimś wzrokiem. | Wszystko jedno | 69%
|
| Myśli stukają o kości jak stuka Rumak o werbel. Wchodzę na wyżyny zuchwały jak dwulatek na mebel. | 900729 | 67%
|
| Lawina myśli leci na brew.
Id, ego, superego, 0.7 na trzech.
Co za pech. | 900729 | 67%
|
| Potem w nocy się kochać i rano zamawiać pizzę, Bo jesteś fajna i dobra, tylko że w złym towarzystwie | Marsz, marsz | 67%
|
| W płucach wiruje tytoń a w żyłach pływa żelbeton. I znów mi ucieka życie, ja znowu gonię peleton, | Mięso | 67%
|
| Myślałaś głupia że uciekniesz mi, lecz... Komu jak komu, mi nie mówi się "precz". | (Przerywnik) | 67%
|
| (Znajdziesz go) wszędzie gdzie zapach perfum i szlugów swąd, a w dziewczęcych sercach wciąż gasły światła i psuł się prąd. | Trójkąt | 67%
|
| Mieszka tuż obok więc pójdę na Kredytową z nią. Jakiś typ się na nas gapi, ma dość wrogi wzrok. | Trójkąt | 67%
|
| Ciągle się plączę, kiedyś trafię na spowiedź. Ciągle wypluwam gardłem lawę, twoje serce lodowiec. | 900729 | 64%
|
| Jutro będzie masa Ibupromów, potem kawa, mleko, ale póki mogę się na nogi dzisiaj stawiam setą | Marsz, marsz | 64%
|
| Rano będzie słabo, teraz sram na to. Prawda jest taka, że nie wychodziłem tak dawno... | Trójkąt | 63%
|
| Piękny warszawski piątek. Pełen przekąsek, zakąsek i ludzi, którzy gubią wątek. | Wszystko jedno | 63%
|
| Żenię się z miastem i wnoszę swój posag. Duszę Biggiego i Cześka Miłosza. Wszystko co robić chce w życiu to wiersze, lecz poci się serce, wylewa się proza. | 900729 | 62%
|
| a w płucach hula mi przester, w ręku dzierżę neseser z mikrofonem. Będę pluł wersem, dajcie żyć jak laissez faire. | 900729 | 60%
|
| Pewnie Cię bolą oskrzela, a teraz dymem je czule opatuliłaś i zamawiasz sobie wódkę z Red Bullem | Marsz, marsz | 58%
|
| Ten sen porasta płuca jak mech. Id, ego, superego, 0.7 na trzech. | 900729 | 57%
|
| Gapią się ludzie jak Muminki kiedy Buka w Dolinie. W kieszeni ruda Mała Mi, usta czarne po winie. | (Przerywnik) | 57%
|
| Proszę nie martwić się światem i pańskim własnym jestestwem. Proszę pamiętać: nie ma duszy, pan po prostu jest mięsem. | Mięso | 56%
|
| Proszę, idźcie się z***ć, poważnie, sam mogę sznur wam dać, albo jakiś karabin, lecz idźcie wy wszyscy w trumnach spać. | Mięso | 56%
|
| [Pierwsze ofiary nadużycia... tańców. Najważniejsze, że wszyscy rozumieją, co jest grane. zabava wre nadal.] | (Przerywnik) | 50%
|
| Chce cię całować i wybadać twoją czaszkę i gały. I nie przestawać tak do wiosny, wybacz, takie mam plany. | 900729 | 45%
|
| Dzwonię do ciebie tak o czwartej nad ranem. Na dworze zimowe deszcze wiec jestem raczej zalany. | 900729 | 43%
|
| Przyglądam się nastolatkom. Kiedyś wychodziły rzadko. Teraz wpadły w miasta bagno i kłamią wciąż swoim matkom. | Trójkąt | 40%
|
| Wszystkie plotki zwykłem wkładać między pieprzone bajki. Ale teraz wiem już czemu on ci daje te lajki. | Szlugi i kalafiory | 38%
|
| Chyba podniosłaś słuchawkę, słyszę twój wdech! Weź coś powiedz.
Mówisz: “s********j”.
Idę dalej z ciężkim łbem jak zomowiec. | 900729 | 33%
|
| Maszerowałem, żeby wiedzieć gdzie ty dzisiaj jesteś. Czy w Powiększeniu, czy w Patio czy w 1500. | (Przerywnik) | 33%
|