|
Fragment
|
Tytuł
|
Bo im tylko o to chodzi, abyś sam sobie szkodził Abyś sam nie mógł myśleć Abyś sam nie mógł chodzić
|
Wódka
|
Trasa bardzo dobrze znana od jednego baru do baru Poznaje się tych albo owych i mamy troszeczkę kataru Jeśli wiesz o czym ja mówię, natomiast zupełnym rankiem Wychylam patrząc tępo ostatnią bez gazu szklankę, he
|
Gdy nie ma dzieci
|
Lewa strona nigdy się nie budzi Prawa strona nigdy nie zasypia Lewa strona nigdy się nie budzi Prawa strona nigdy nie zasypia
|
Arahja
|
Poranne zorze poranne zorze Gdy idę w Sopocie nad morzem Po plaży brudno piaskowej Bałtyk śmierdzi ropą naftową
|
Polska/Mieszkam w Polsce
|
Maszerujmy ramie w ramie Ku sloncu swiata nowego Zbudujemy nowy most Imienia przewodniczacego
|
Po co wolność
|
Tak to bywa gdy ktos zazdrosci, Kiedy brak mu wlasnej milosci, Plotki plodzi, mnie nie zaszkodzi zadne obce zlo Na moj sposob widziec ja...
|
Baranek
|
Ja chciałbym zobaczyć to wszystko raz jeszcze Raz jeszcze to wszystko zobaczyć ja chciałbym Porównaj to z resztą, wybierz drogę najlepszą
|
Czarne słońca
|
Nie pomogły zastrzyki, recenzje i pomniki Ni kwaśne mleko, przyszedł szarlatan, szuja Obejrzał go, pobujał, demencja praecox
|
Śmierć poety
|
|
|
Fragment
|
Tytuł
|
Lecz na szczescie w swoim zamczysku Wsrod zbroj starych, azefa listow W policyjnych aurze romantyk Czuwa ciotka Idalia antyk Ta jej przychyli nieba, ta wie co dziecku trzeba Wnet jej wtyka romans barykad
|
Marianna
|
Nieważny grozny grymas na gebie, Mordercy maja serca golebie. Band, armii, gangow i czarnych sotni, Wczoraj - rycerze, dzis - bezrobotni.
|
Knajpa morderców
|
Młodzi chcą czegoś zupełnie innego od tego co chcieliby starsi Stary rabin tak mówił, przyklasnęli mu wszyscy niemalże Młodzi świat inny dostają niźli starsi dostali Teraz oklaski rozległy się nawet z najdalszej części sali
|
Brooklyńska rada Żydów
|
Widziałem, wyrywali sobie ścierwo zębami Widziałem, grozili sobie karabinami Widziałem, podawali sobie z uśmiechem dłonie Widziałem, siadali na tronie w koronie Widziałem, chodzili po sobie butami Widziałem, jeździli po sobie czołgami
|
Hej czy nie wiecie
|
I nie powie stary baron więcej do mnie: "Paszoł won!" Nie wypchnie za próg z gitarą, bowiem w grobie leży on Czarna kryje go piżama, biedak gonił resztką sił I jak stał w salonie zamarzł, bo otwarty lufcik był
|
Wróci wiosna, baronowo
|
Ty się zdecydowałeś i wreszcie zobaczyłeś Pokazałem ci jak umiałem to o czym tylko wiedziałem
|
Patrz
|
Jeden chciał mieć wiele pieniędzy Wiele pieniędzy i już nic więcej Drugi czynił owe podboje By mieć złoto na nowe stroje
|
Czterej głupcy
|
|