To miasto pachnie jak szlugi i kalafiory.
Dzieciaki krążą po mieście, by zgubić swoje upiory.
|
|
Szlugi i kalafiory
|
|
|
Wsiadam w taksówkę, płynę z kierowcą w dymie.
Palimy szlugi. Wysiadam przy Nowej Jerozolimie.
|
|
(Przerywnik)
|
|
|
Jestem tu, byłem tam
Poszłaś z koleżankami na tych nogach,
|
|
Marsz, marsz
|
|
|
Tragicznie zakochana...
Pocieszyłbym Cię, ale muszę iść do domu, żeby chlać do rana
|
|
Marsz, marsz
|
|
|
Panience chce się klaskać. Mieszkanie w centrum miasta?
Dałaby się pochlastać, żeby tu spać.
|
|
Wszystko jedno
|
|
|
Pisała siedem dni, teraz się boi, że ten Piotr pękł.
A dla niej on to filet mignon.
|
|
Wszystko jedno
|
|
|
Nie mam ciebie, nie mam nic, tylko teksty.
Które w mym notesie ciągle gryzą się jak wściekłe psy.
|
|
Mięso
|
|
Szukasz zapalniczki, ja bym dał Ci ogień
i nękał wzrokiem, jak proboszcz, który g***ci Bogiem
|
|
Marsz, marsz
|
|
|
Jestem tu, powiedzieli mi, że wyszłaś o pierwszej,
a Twoje usta się błyszczały, jak lipcowe czereśnie.
|
|
Marsz, marsz
|
|
|
Czar się ziścił, aha, czar się ziścił.
Ona jak sarna piszczy, a on tę sarnę zniszczy.
|
|
Wszystko jedno
|
|
|
To nie komedia. Antygona ma wzór wam dać.
Tutaj ma być tragedia. Obok antyczny chór ma stać.
|
|
Mięso
|
|
|
Skóra owcza, apetyt wilczy.
Rano zrzuci to na butle wina, a pił trzy.
|
|
Wszystko jedno
|
|
|
Potem myślę: “Chrystus, dlaczego muszę być tu”,
ale trzecia tequila zabija poczucie wstydu.
|
|
Trójkąt
|
|
|
Latacie po mieście jak Bójka, Bajka, Brawurka
Dźwigając swoje atrybuty: wóda, szampan, bibułka
|
|
Marsz, marsz
|
|
Piotrek to dla wielu kobiet jest łakomy kąsek.
I mnie cała sytuacja wpędza w ostry kompleks.
|
|
Szlugi i kalafiory
|
|
|
Proszę nie martwić się światem i pańskim własnym jestestwem.
Proszę pamiętać: nie ma duszy, pan po prostu jest mięsem.
|
|
Mięso
|
|
|
A Ty drąc się w niebogłosy do chłopaka podchodzisz
i krzyczysz coś, co sugeruje, że się znacie z przeszłości
|
|
Marsz, marsz
|
|
|
Palę mentole fajki.
Zieleń paczki tej podkreśla moje zielone najki.
|
|
Szlugi i kalafiory
|
|
|
Czy iść się z panem bratać z dala od tego tłumu?
Pora na antrakt, chyba trzeba się zapytać chóru.
|
|
Wszystko jedno
|
|
|
Gdy Ciebie widzę momentalnie zamiast mózgu mam dziurę
Chcę z Tobą chadzać po knajpach, zamawiać kuskus na spółę
|
|
Marsz, marsz
|
|